Orkan zazdrości

Relacje z budowy tych jednostek
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
marek1
Posty: 42
Rejestracja: 30 sty 2012, 16:34

Re: Orkan zazdrości

Post autor: marek1 »

Witam,oglądam Twoje zmagania z modelem i jestem pod wrażeniem,ja elementy maluję przed montażem,W Cyklonie naklejałem na nici taśmę Tamiji w Vosperze tylko nici,pozdrawiam Marek
Załączniki
SAM_0343.JPG
SAM_0212.JPG
Awatar użytkownika
Andrzej1
Posty: 1563
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Lokalizacja: {"name":"Polska Szczecin","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Orkan zazdrości

Post autor: Andrzej1 »

Cieszę się, że tu jesteś znów
Tym razem zakończyłem sprzęt ratunkowy na Orkanie.
Tratwy ratunkowe przyklejone do podstaw i opasane taśmą. Taśma z papieru pomalowanego
flamastrem na jakiś kolor i nasączona epidianem. Papier z listu lotniczego.
W realu wygląda jak taśma parciana. Podstawy wyrzeźbione z hipsa.
Razem to wygląda tak :
tratwy.jpg

Koła ratunkowe też zakończone. Dwa zawieszone są na ściance pokładówki to i
nie mają całych wieszaków. Uchwyty z tulejek takich jak w lewym dolnym rogu.
kola.jpg


Z ukłonami
Andrzej Korycki

P.S.
Marek1 - ja też maluję przed montażem, co chyba widać na zdjęciach.
Nie miałem takich cienkich nici, farba jest dość.
Rekmak - nie wiem jak można bardziej pokazać wymiary detalu niż robiąc jego zdjęcie na papiurze
milimetrowym.
Najcieńsza blacha aluminiowa służy w kuchni do zawijania czegośtam - JanNiezbędny.
rekmak
Posty: 20
Rejestracja: 21 lis 2011, 18:53

Re: Orkan zazdrości

Post autor: rekmak »

Na aluminium z Jana Niezbędnego mówią folia a blacha, z dyskietek ma 0,3 mm. Aha, jeszcze z puszek około 0,15
Awatar użytkownika
Andrzej1
Posty: 1563
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Lokalizacja: {"name":"Polska Szczecin","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Orkan zazdrości

Post autor: Andrzej1 »

Dzień dobry. Nie znudziło Cię jeszcze ?, bo mnie już prawie tak.
Relingi na nadbudówce.
Na planach jest jak jest, to znaczy się nie ma, ale są zdjęcia.
Najpierw materiał. Dobrze by było aby ważył mało. Słupki z RB-Model są śliczne, ale
mosiężne. Na górze powinno być ciężaru możliwie mało. Zdecydowałem się na pręt
węglowy. Wyszło mi, że 0,4mm byłby dobry, ale 0,5mm też znośny. Nabyłem
w internacie. Po kilku zakupach posiadadam już 10 metrów pręta 0,6mm i ani grama 0,5mm.
Sprzedawcy sprzedają 0,6 jako 0,5. Za pomocą papieru ściernego i tokarki zamieniłem ten pręt w 0,5 i na tym poprzestałem.
Pociąłem na stosowne kawałki i pojawił się problem dołączenia wzmocnień do słupka.
Każde ze wzmocnień zaszlifowałem na 15 stopni i dokleiłem na epidian.
prety.jpg
prety.jpg (64.22 KiB) Przejrzano 6109 razy

Klejenie odbywało się w specjalnie wytoczonej tulejce z teflonu. Takich tulejek zrobiłem sześć (słownie 6). Średnice i głębokości otworów dobrałem doświadczalnie tak, aby uzyskać właściwy odstęp łączenia od góry słupka.
tulejka.jpg
tulejka.jpg (18.38 KiB) Przejrzano 6109 razy

Najpierw wkładałem do tulejki pionowy pręt relingu a potem nasmarowany epidianem element skośny. Epidian podgrzany tak, aby stał się rzadki prawie jak woda.
wtulejce.jpg

Sklejony słupek był docinany tak, aby otrzymać właściwe długości zastrzałów. Następnie
szlifowałem w nim zagłębienie na kółko, przez które przechodzić ma lina relingu.
Kółko cięte skalpelem ze sprężynki nawiniętej ciasno drutem 0,15mm na wiertle 0,5mm.
Uzysk około 50%, czyli połowa do kubła a połowa na model.
Gotowe słupki wyglądają tak :
gotowe.jpg

i nie ważą. Jeszcze nie ma wszystkich, ale to tylko kwestia czasu.

Z ukłonami
Andrzej Korycki
Awatar użytkownika
Andrzej1
Posty: 1563
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Lokalizacja: {"name":"Polska Szczecin","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Orkan zazdrości

Post autor: Andrzej1 »

Witam Ciebie.

Wiem, że słupki są za grube, wiem, że powinny być o 0,1 mm cieńsze. Ale już mi się nie chciało szlifować
węgla.
A słupki wyglądają tak :
relingi1.jpg

i tak :
relingi2.jpg

A coś co będzie liną przeciąganą przez oczka zakończone jest tak :
platka.jpg
platka.jpg (95.26 KiB) Przejrzano 5789 razy

Takie oczko na nitce zrobiłem w sposób następujący :
W płytce teflonowej o grubości 2 mm wywierciłem otwór 0,5 mm.
Przez ten otwór przełożyłem nić i przełożyłem ją z powrotem. Nad płytką pozostało oczko.
To oczko nasączyłem podgrzanym (aby był rzadki) epidianem, włożyłem w nie drut 0,5mm
i zaciągnąłem. Po 24 godzinach mam takie jak na zdjęciu.
To zgrubienie będzie imitowało ściągacz. Pierwsza lina już na nadbudówce.
Jutro Was pokarzę jej wyglądem.

Z ukłonami
Andrzej Korycki
Awatar użytkownika
Andrzej1
Posty: 1563
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Lokalizacja: {"name":"Polska Szczecin","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Orkan zazdrości

Post autor: Andrzej1 »

Dzień dobry
No i reling na nadbudówce już wiąże.
A wiąże tak :
Reling2.jpg

Jak się spisze ta hi-tech konstrukcja z teflonu, PCV, igły lekarskiej i taśmy malarskiej
będzie wiadomo pojutrze.

Z ukłonami
Andrzej Korycki
Awatar użytkownika
Andrzej1
Posty: 1563
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Lokalizacja: {"name":"Polska Szczecin","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Orkan zazdrości

Post autor: Andrzej1 »

Dzień dobry Tobie
Wyklejanie relingów trwa. Wychodzi to wolniej niż produkcja na stoczni,
ale na stoczni, to mają co wziąć w rękę, a tu nie za zbytnio.
Na razie jest tyle, ale będzie więcej :
Reling1.jpg

Reling2.jpg

Wszystko z hipsa fi 0,3mm i 0,4mm.
Kółka robione w ten sposób, że na wiertło o odpowiedniej średnicy
nawijałem parę zwojów hipsa i wkładałem na krótko do wrzątku. Po wystygnięciu
były kółka jak się widzi, albo patrzy.

Z ukłonami
Andrzej Korycki
Awatar użytkownika
Andrzej1
Posty: 1563
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Lokalizacja: {"name":"Polska Szczecin","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Orkan zazdrości

Post autor: Andrzej1 »

Dziędobry

Po wyjęciu nadbudówki z pudełka od butów, stwierdziłem, że relingi, szczególnie te na górnym pokładzie są
zdecydowanie za grube. Węgiel nie nadaje się na relingi w tej skali.
Będzie drut.
Drut wygląda tak :
WP_20190508_002.jpg
Jest lepiej niż było, ale nie jest dobrze.
Drut jest za gruby.
Na tylnej części dwa poziome pręty też są za grube. Wszystko lutowane. Trza wymienić.

Poza tym, te lepione plasticzane relingi zaczęły się rozpadać. Trudno, trza wymieniać.

Z ukłonami
Andrzej Korycki
Awatar użytkownika
Andrzej1
Posty: 1563
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Lokalizacja: {"name":"Polska Szczecin","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Orkan zazdrości

Post autor: Andrzej1 »

Dziędobry

Trwa budowa relingów i psychiczne przygotowanie do wymiany części istniejących.
Relingi będą (a nawet już częściowo są) z drutu mosiężnego 0,2 i 0,3.
Robiłem je tak :
Z wałka teflonowego o średnicy 20 odciąłem plasterek o grubości 10 mm (circa).
Kryterium doboru grubości było takie, żeby nie poleciał w kosmos jak kichnę i nie był zbyt duży.
Mniej więcej na jego środku wywierciłem 5 otworów o średnicy 0,35. Otwór centralny i na planie krzyża
w odległości 1,5mm cztery pozostałe. W takim przyrządzie jestem w stanie zlutować dowolny słupek
relingu występujący na Orkanie.
relingi.jpg
Drut 0,3 jak dla mnie już bardzo cienki ale jeszcze widoczny jak spadnie na biurko.
Ręką z biurka nie podniosę - muszę użyć pęsety .
Takie słupki wklejam na epidian w nadbudówkę. Na epidian, bo mogę dokonać korekty wysokości.
Klej cjanoakrylowy był dla mnie za szybki. Wysokość mierzę przy postawionym wałeczku o średnicy 5mm.
Mam uciętych na tokarce 6, po dwa każdej potrzebnej wysokości.
Teraz następuje sport ekstremalny, przynajmniej jak dla mnie.
Lutowanie relingu zaczynam od góry. Najpierw dopasowanie długości. Oczywiście słupki stoją w różnej
odległości i każde przęsło trzeba dopasowywać indywidualnie. Ucinam kawałek drutu o długości większej od
wymaganej o 1-2 milimetry - jak wyjdzie, bo ręce się trzęsą. Do dopasowywania przystosowałem kleszczyki
medyczne, w których zeszlifowałem ząbki na końcu (bo wyginały i kaleczyły drut) i wkleiłem na cjanoakryl
blaszki 0,1mm. Uchwycony drut szlifuję dremelkiem aż pasuje dokładnie do danego przęsła.
Dopasowanie.jpg
Drut przyklejam na śladową ilość rzadkiego cjanoakrylu do wałeczka. Żadna taśma klejąca się nie nadawała.
Próbowałem wielu. Wszystkie świetnie łapały narzędzia ale drutu już nie. Śladowa ilość to taka, która zostanie
na 1mm drutu 0,2mm. Ten drut przykładam do wałeczka a na to rzucam przęsełko.
Dopasowane przęsełko przyklejam na pastę do lutowania do słupka. Bo cyna ma napięcie powierzchniowe
i potrafi przesunąc lutowany detal. Na lutownicę z grotem z drutu 1mm nakładam kuleczkę cyny (0,25 mm średnicy,
ledwo widać) i zbliżam do elementu aż spoina zanurzy się w cynie. Staram się nie dotykać grotem, bo wszystko się przesunie. Ważne jest, żeby odbyło się to na tyle szybko, aby pozostałe luty nie puściły.
Jeżeli wszystko poszło dobrze, to poprzeczka jest przylutowana z jednej strony. Teraz druga strona i got...
a nie właśnie, bo trzeba odkleić wałeczek od szczebelka. Tą samą lutownicą delikatnie podgrzewam drut w miejscu klejenia. Należy uważać, aby nie pocynować niczego przy odklejaniu. Pozostaje odrapać resztki kleju z przęsełka
i wałeczka i można lutować następny.
Grzany lutownicą cjanoakryl wydziela mocno drażniący gaz, pomieszczenie musi być dobrze wentylowane.
W tym wypadku ilość kleju jest znikoma to i smród niewielki.
Zlutowane.jpg
Na zdjęciu spoiny NIE są czyszczone ani piłowane - widać, że cyny jest naprawdę mało.

Jak zlutuję wszystko to Was pokażę zdjęciem.

Z ukłonami
Andrzej Korycki
ODPOWIEDZ