Czarny Kruk 1:48 wg Shipyard

Opisy budowy jednostek żaglowych
Awatar użytkownika
Emerjan
Posty: 56
Rejestracja: 13 wrz 2019, 09:03

Czarny Kruk 1:48 wg Shipyard

Post autor: Emerjan »

Wiele korzystam z Kogi i w rewanżu żeby być OK wobec kolegów zaczynam kolejną relację z budowy tym razem holendra ale pływającego również pod polską banderą. Dlaczego akurat tego? A no mam już na koncie z XVI w galeon, z XVIII w "FLY" i z XIX w galeasa KiM. Jak łatwo zauważyć brakuje czegoś z XVII wieku. Padło na Czarnego Kruka z pewnością również za przyczyną świetnych relacji Matiego i Witka (dwie Papugi) z których można wiele podejrzeć (z papugować). Sam okręt może nie jest tak ładny jak Papegojan ale jest fluitem a to obrazuje kolejny etap rozwoju hydrodynamiki bo pozbyto się hamulca jakim była pawęż na galeonach. Mam duże obawy o rzeźby bo nigdy tego nie robiłem i nie jestem artystą-rzemieślnikiem. Jak wyjdzie i czy uda się go skończyć to zobaczymy. Początek już jest i przedstawiają go załączone zdjęcia. Pozdrawiam Janek.
Załączniki
Plany to podwojona, znana wycinanka
Plany to podwojona, znana wycinanka
szkielet ze sklejki 2,5 mmm
szkielet ze sklejki 2,5 mmm
20211024_133916.jpg
wypełnienie z cedru kanadyjskiego bo charakteryzuje się bardzo niską kurczliwością
wypełnienie z cedru kanadyjskiego bo charakteryzuje się bardzo niską kurczliwością
20211105_125155.jpg (132.96 KiB) Przejrzano 1357 razy
szlifowanie było w "covidowej" maseczce
szlifowanie było w "covidowej" maseczce
no i wyszło takie "Jajo"
no i wyszło takie "Jajo"
Awatar użytkownika
mati
Posty: 547
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Lokalizacja: {"name":"Sosnowiec","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Czarny Kruk 1:48 wg Shipyard

Post autor: mati »

Obserwuje z ukrycia i zaciekawieniem :lol:

Powodzenia!

Pozdrawiam
Mateusz
The world is yours...
Awatar użytkownika
ralfee3
Posty: 80
Rejestracja: 25 wrz 2017, 22:52

Re: Czarny Kruk 1:48 wg Shipyard

Post autor: ralfee3 »

Ja rownież będę śledził z ogromnym zainteresowaniem. Widzę że plany powiększasz dwukrotnie.
pozdrawiam,
Rafał
--------------------------------------------
w porcie: K&M
w stoczni: HMS Enterprize 1774
Awatar użytkownika
Mirek77
Posty: 511
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56

Re: Czarny Kruk 1:48 wg Shipyard

Post autor: Mirek77 »

Ja również będę obserwował relację. Miło wspominam budowę mojego Kruka.
Awatar użytkownika
Emerjan
Posty: 56
Rejestracja: 13 wrz 2019, 09:03

Re: Czarny Kruk 1:48 wg Shipyard

Post autor: Emerjan »

Przy Takiej widowni już dostałem tremę, choć na razie bez bez wysypki. Tak Rafał - plany to wycinanka x 2. Relacje z budowy Czarnego Kruka znalazłem w wykonaniu Sławka i szczerze podziwiam bo tam bez lupy i sprawnych palców nie podchodź. Twojej relacji Mirku nie znalazłem i domyślam się że na Kodze jej nie dawałeś. Pozdrawiam Janek.
Awatar użytkownika
Mirek77
Posty: 511
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56

Re: Czarny Kruk 1:48 wg Shipyard

Post autor: Mirek77 »

A proszę :D
https://www.koga.net.pl/forum/524/45455.html
Troszkę pozmienialem mojego Kruka według własnego uznania
Awatar użytkownika
Witek...
Posty: 37
Rejestracja: 16 gru 2016, 15:07
Lokalizacja: {"name":"Polska Zb\u0105szy\u0144","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Czarny Kruk 1:48 wg Shipyard

Post autor: Witek... »

Kruki, Papugi i inne inwentarze, trzeba to będzie kiedyś zagonić do jednej zagrody 😉
Zapowiada się ciekawa relacja. Kibicuje z zainteresowaniem.
Pozdrawiam Witek
Awatar użytkownika
mati
Posty: 547
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Lokalizacja: {"name":"Sosnowiec","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Czarny Kruk 1:48 wg Shipyard

Post autor: mati »

Cześć Janek,

Postanowiłem napisać kilka ciekawych faktów na temat Schwarzer Rabe.
Być może skłonią cię one do pewnej modyfikacji w kwestii liczby furt działowych oraz rodzaju jak i liczby dział.

Otóż, wg inwentarza z 11 kwietnia 1628 roku uzbrojenie Kruka prezentuje się tak:

„1 brązowe działo strzelające żeliwną kulą 3½-fnt.
1 brązowe działo strzelające kulą 3-fnt.
3 brązowe działa strzelające kulą 2-fnt.
3 brązowe działa strzelające kulą 1½-fnt.
1 żelazne działo strzelające kulą 4-fnt.
1 żelazne działo strzelające kulą 3-fnt.
1 żelazne działo strzelające kulą 2-fnt.
Razem brązowych i żelaznych dział – 11
Brakuje 7 dział strzelających kulą 6-fnt.”


Ja jestem za cienki Bolek na takie wykopaliska historyczne... ale, pozwolę sobie zacytować tutaj osobę, która posiada potężną wiedzę w tym temacie i zdecydowanie jest specjalistą w tej dziedzinie - Waldemara Gurgula, który jest autorem wielu ciekawych treści (na końcu posta załączam link do YT z konferencji, zachęcam do odsłuchania)
Załączam również dwie tabele, których autorem jest również Waldemar.

Zrzut ekranu 2021-12-3 o 10.46.46.png
Zrzut ekranu 2021-12-3 o 10.54.19.png

"Biorąc pod uwagę ich możliwości, tzn. wielkość i liczbę ambrazur, niemal wszystkie okręty polskie były dość poważnie niedozbrojone artyleryjsko, i to przez cały okres istnienia floty. Jeśli chodzi o działa lawetowe (czyli pomijając działka relingowe), to sumarycznie okręty floty były uzbrojone zaledwie na 2/3 swoich możliwości, zarówno według inwentarza z 1628 r., jak i tego z 1629 r. (Czarny Kruk występuje tylko w tym pierwszym, ponieważ zatonął w drodze do Wismaru zimą 1628/29). Oczywiście różne jednostki w różnym w różnym stopniu, a w najgorszym dla nowo wcielonych, zarekwirowanych fluit, które nie miały dział w ogóle.

W diariuszu co jakiś czas przewija się wątek o transporcie potrzebnych dla floty dział żelaznych z południa kraju, które jednak z powodów logistycznych nie mogły być dostarczone do Gdańska, bo Szwedzi blokowali Wisłę, zresztą niemal doprowadzając w ten sposób kraj do ruiny ekonomicznej. Jeśli chodzi o działa brązowe na okrętach, to olbrzymią ich większość stanowiły zdobyczne szwedzkie, np. z poprzedzających kampanii inflanckich.

I tak właśnie okręty przystępowały do walki, niedozbrojone. Jednak z drugiej strony, z uwagi na stosowaną jeszcze wówczas taktykę abordażową, braki te nie dyskwalifikowały „z automatu” takich niedozbrojonych artyleryjsko okrętów.

Ta przypadkowa, szalona zbieranina kalibrów, występująca właściwie na wszystkich jednostkach floty, jest właśnie wynikiem tych niedoborów zaopatrzeniowych. Mówiąc wprost, na okrętach instalowano wszystko, co było pod ręką, już bez oglądania się na kaliber. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że ten zapis w inwentarzu (tzn. „Brakuje 7 dział strzelających kulą 6-fnt”), należy interpretować mniej więcej tak: na okręcie można dodatkowo zainstalować siedem dział, bo tyle ma jeszcze wolnych stanowisk/ambrazur, działa te mogą czy powinny mieć kaliber w nieosiągalnym praktycznie standardzie 6-funtów, ale z ich braku mogą też być jakiekolwiek inne, np. 2-, 3-, 4-, 5- czy 7-funtowe (większe już raczej nie z przyczyn strukturalno-wytrzymałościowych).

Dodam tu jeszcze tylko, że nawet w „normalnych” przypadkach liczba furt/stanowisk mogła być większa od liczby dział, bo np. niekiedy jedno działo obsługiwało więcej niż jedną furtę/burtę/stanowisko."





Jak widzisz nie byłoby to "kaprysem i wymysłem" wykonawcy a modyfikacją popartą realnym źródłem historycznym i byłaby w 100% zasadna, bo inwentarz jest właściwie jedyne co mamy.

Oczywiście, dość kłopotliwe byłoby zadbanie o dokładne odwzorowanie wszystkich wagomiarów dział...

Opracowanie Shipyardu jest świetne i trzeba to przyznać Autorom... należą się wielkie brawa :)
Aczkolwiek... jest miejsce w nim na powyższe modyfikacje.

Załączam również kilka rycin historycznych ukazujących podobne fluity, które mogą okazać się pomoce w modyfikacji.

fluita 1642 - NMM.jpg
fluita 1642 - NMM.jpg (246.25 KiB) Przejrzano 637 razy
fluitschip - 1650- Allard, Abraham - A.0149(562).jpg
Dutch Men Of War At Anchor - Willem van de Velde I - Metropolitan Museum 59.23.83.jpg


Mam jeszcze trochę watpliwości co do zestawienia (ilości) żagli, ale tu ciężko na solidny dowód... na chwilę obecną kwestia nie do ustalenia z powodu braku jakichkolwiek zapisków.
Jedyne co widzimy w powyższych tabelach Waldemara, które stworzył na podstawie inwentarza i są to solidne dane historyczne... to konfiguracje dla najmniejszej fluity Biały Pies... i konfiguracja żagli prezentuje się tak: 2-2-3-1
Teoretycznie, Kruk będąc większą fluitą (niecałe 30m kadłuba) mógłby posiadać 3 żagiel na grocie... z kolei nieco mniejszy Zeehean (ok. 28m) wg Ab Hovinga ma konfigurację 1-2-2-1
Więc jest to dość ciężka kwestia do ustalenia... równie dobrze nie ilość a wielkość żagli mogła brać górę...
No zostawię to jako ciekawostkę.

Ale chyba jednak mimo wszystko skłaniałbym się 2-2-2-1... czuli tak jak jest w opracowaniu Kruka...

i np w Derfflinger...

Zrzut ekranu 2021-12-3 o 11.56.59.png


Zachęcam ja i Waldemar do przemyślenia tematu :)



Link do konferencji:

1:33:00 - część poświęcona uzbrojeniu przedstawiona przez Waldemara





Pozdrawiam
Mateusz
The world is yours...
Awatar użytkownika
Emerjan
Posty: 56
Rejestracja: 13 wrz 2019, 09:03

Re: Czarny Kruk 1:48 wg Shipyard

Post autor: Emerjan »

Odpalam komputer, wchodzę na Kogę i szczęka opada. Tyle fajnych informacji to wielka niespodzianka. Serdeczne dzięki Mateusz. Muszę to przeczytać pewnie jeszcze parę razy i przetrawić co mogę z tego wykorzystać. Filmiku z konferencji też jeszcze całego nie obejrzałem bo muszę podciągnąć ogólną wiedzę historyczną w tym zakresie. Co do samych dział to jak piszesz trudno będzie coś poprawić a ponadto umieszczone są na dolnym pokładzie ( jak u większości fluit) i w modelu widoczne będą głównie lufy i fragmenty lawet. Holendrzy w I połowie 17 wieku wodowali więcej jednostek pływających po morzach niż cała reszta Europy a co ósmy obywatel tego kraju miał przy tym zatrudnienie. Gama szczegółów budowy okrętów jest więc bardzo duża i o błędy łatwo. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam. Janek.
Dodam jeszcze że posiadam już lufy i na dodatek dziś poczernione. A wyglądają tak.
Załączniki
20211203_195144.jpg
Awatar użytkownika
Emerjan
Posty: 56
Rejestracja: 13 wrz 2019, 09:03

Re: Czarny Kruk 1:48 wg Shipyard

Post autor: Emerjan »

Armaty przeważnie montowane są na modelu kiedy kadłub jest poszyty a na pokładzie stoi większość elementów wyposażenia. Nie będzie tak jednak w moim modelu. Poszły na pierwszy ogień bo trzeba je schować na dolnym pokładzie. Aby nie przeszkadzały w trakcie budowy wykombinowałem że będą zamontowane i chowane na prowadnicy. Wyciągnięte będą dopiero po wykonaniu poszycia i położeniu pokładu górnego. Myślę że prowadnice których w rzeczywistości nie było nie będą widoczne bo światło dostaje się pod pokład w ograniczonej ilości jedynie przez otwory armatnie. jak to realizuję można zobaczyć na załączonych zdjęciach. Janek.
Załączniki
elementy lawet frezowałem na pile i uzupełniłem na frezarce
elementy lawet frezowałem na pile i uzupełniłem na frezarce
20211121_114328.jpg
koła lawet z kołka orzechowego który pozostał mi z poprzedniego modelu
koła lawet z kołka orzechowego który pozostał mi z poprzedniego modelu
mało armat to i mało elementów
mało armat to i mało elementów
z okuć których nie będzie widać rezygnuję
z okuć których nie będzie widać rezygnuję
prowadnice z drutu mosiężnego 1 mm a otwór w podwoziu 1,2 mm
prowadnice z drutu mosiężnego 1 mm a otwór w podwoziu 1,2 mm
próby na pokładzie
próby na pokładzie
20211209_093214.jpg
ODPOWIEDZ