Tak takie powinny być to prawda, no niestety z pewnych przyczyn ja zastosowałem "na razie" zestawowe, ale nie jest powiedziane ze ich z czasem nie wymienię na trójkątnego kształtu - ale do czasu rozpinania want mam czas
S O S czyli zmagania ze Złotym Diabłem
- Rokita
- Posty: 50
- Rejestracja: 29 cze 2023, 16:19
Re: S O S czyli zmagania ze Złotym Diabłem
- Rokita
- Posty: 50
- Rejestracja: 29 cze 2023, 16:19
Re: S O S czyli zmagania ze Złotym Diabłem
Okazuje się, że jak sie chce prowadzić choćby minimalną relację z postępów budowy no to lepiej robić to na bieżąco... a tak wcięło mi fotki i będzie przeskok...
Sprawa pierwsza...
Czy SOS miał szalupy na holu czy na pokładzie. Niby w jego czasach łodzie holowano za okrętem, ale tez nie zawsze... W tym samym mniej więcej czasie pojawiła się już tendencja do wstawiania lodzi na pokład. McKay opisuje to w swoje publikacji dosyć szczegółowo i z punktu widzenia Jego opracowania sensownie. Autor twierdzi ze SOS miał 4 łodzie. Longbota, dwie pinasy i skiff. O ile longbota wstawić się na okręt nie da, o tyle pinasę i skif już tak... Jednak Mckay wysuwa na "NIE" argument następujący, ze na pokładzie śródokręcia - bo tylko taki rozważamy jako dostępny- nie ma miejsca na lodź. Owszem, racja nie ma choć pewnie by się dało ja tam wcisnąć. Jednak McKay pomija w swoim opracowaniu istotny szczegół widoczny na omawianej już wiele razy rycinie. Otóż SOS ma pokład główny i pierwszy pokład rufowy pokryty gretingami... i tam można jak najbardziej ustawić łodzie... Ale czy na pewno - no tego to się nie dowiemy, choć pewnie możne miał przed przebudową a po już nie - bo stało się to już "niemodne"?
Sprawa druga
Pokład pokryty gretingami. czyli jak wyżej, jedni go robią, inni nie. Model z USA ma jak najbardziej pokład gretingowy ale nie pełny, za to z łodzią. Zdjęcia tego modelu wstawił kiedys do tego wątku Kolega Tomasz ale ponieważ je wykasował no to nie czuję się upoważniony do pokazania tego szczegółu...
Model z Muzeum marynarki Wojennej ma za to pełen pokład gretingowy na śródokręciu ale bez lodzi... Czyli tutaj się kłania brak wiarygodnego źródła...
Sprawa trzecia
Sławetna rycina, która często traktowana jest w dyskusjach jako wyrocznia co do możliwego wyglądu SOS-a
nie mniej (pomijając brak zasad perspektywy) zawiera ona sporo błędów lub wręcz artystycznych fantazji. Warto wymienić tylko takie jak brak proporcji w wymiarach marsów (za małe są), reja bezana przed wantami a nie między wantami a kolumną masztu, ludek chodzący po sztagu miedzy grotem a fokiem (za to by chłostę popamiętał do końca życia), oraz nieustalona liczba kotwic. mianowicie na rycinie widać trzy... dwie zamocowane na ławach wantowych a jedna w wodzie i na belce stoi marynarz... ciekawe... No ale w/w rycia jest przedstawieniem artystycznym a nie fotorelacją z rejsu i tak niestety trzeba ja traktować...
No dobra to tyle marudzenia a teraz do rzeczy...
Sprawa pierwsza...
Czy SOS miał szalupy na holu czy na pokładzie. Niby w jego czasach łodzie holowano za okrętem, ale tez nie zawsze... W tym samym mniej więcej czasie pojawiła się już tendencja do wstawiania lodzi na pokład. McKay opisuje to w swoje publikacji dosyć szczegółowo i z punktu widzenia Jego opracowania sensownie. Autor twierdzi ze SOS miał 4 łodzie. Longbota, dwie pinasy i skiff. O ile longbota wstawić się na okręt nie da, o tyle pinasę i skif już tak... Jednak Mckay wysuwa na "NIE" argument następujący, ze na pokładzie śródokręcia - bo tylko taki rozważamy jako dostępny- nie ma miejsca na lodź. Owszem, racja nie ma choć pewnie by się dało ja tam wcisnąć. Jednak McKay pomija w swoim opracowaniu istotny szczegół widoczny na omawianej już wiele razy rycinie. Otóż SOS ma pokład główny i pierwszy pokład rufowy pokryty gretingami... i tam można jak najbardziej ustawić łodzie... Ale czy na pewno - no tego to się nie dowiemy, choć pewnie możne miał przed przebudową a po już nie - bo stało się to już "niemodne"?
Sprawa druga
Pokład pokryty gretingami. czyli jak wyżej, jedni go robią, inni nie. Model z USA ma jak najbardziej pokład gretingowy ale nie pełny, za to z łodzią. Zdjęcia tego modelu wstawił kiedys do tego wątku Kolega Tomasz ale ponieważ je wykasował no to nie czuję się upoważniony do pokazania tego szczegółu...
Model z Muzeum marynarki Wojennej ma za to pełen pokład gretingowy na śródokręciu ale bez lodzi... Czyli tutaj się kłania brak wiarygodnego źródła...
Sprawa trzecia
Sławetna rycina, która często traktowana jest w dyskusjach jako wyrocznia co do możliwego wyglądu SOS-a
nie mniej (pomijając brak zasad perspektywy) zawiera ona sporo błędów lub wręcz artystycznych fantazji. Warto wymienić tylko takie jak brak proporcji w wymiarach marsów (za małe są), reja bezana przed wantami a nie między wantami a kolumną masztu, ludek chodzący po sztagu miedzy grotem a fokiem (za to by chłostę popamiętał do końca życia), oraz nieustalona liczba kotwic. mianowicie na rycinie widać trzy... dwie zamocowane na ławach wantowych a jedna w wodzie i na belce stoi marynarz... ciekawe... No ale w/w rycia jest przedstawieniem artystycznym a nie fotorelacją z rejsu i tak niestety trzeba ja traktować...
No dobra to tyle marudzenia a teraz do rzeczy...
- Załączniki
- Rokita
- Posty: 50
- Rejestracja: 29 cze 2023, 16:19
Re: S O S czyli zmagania ze Złotym Diabłem
A jeszcze jeden szczegół, pinasa ma 36 stop długości, 9 szerokości i 3 zanurzenia, czyli w przybliżeniu 11 na 3 na 1 metr... a wykonana została według porad z Kogi, no bo z czego by innego, mnie się tylko nie chciało robić kopyta i łatwiej mi było wygiąć wręgi według szablonu niż robić kopytko...
Pozdrawiam
R
Pozdrawiam
R
- Rokita
- Posty: 50
- Rejestracja: 29 cze 2023, 16:19
Re: S O S czyli zmagania ze Złotym Diabłem
Tak kwestia. Platformy marsów maja być równoległe do pokładu czy prostopadłe do kolumny masztu? Jeżeli maszt jest pochylony ku rufie lub do dziobu, to platformy będą pochylone wraz z nim czy jednak nike? Na Vasie platformy są równoległe do pokładu, na Sovereingu właściwie nie wiadomo. na grafice szeroko omawianej są zbyt małe żeby coś jednoznacznoie stwierdzić. Według McKaya zachowują kąt prosty z kolumnami masztów (grot i bezan wychylone ku rufie), ale to interpretacja tak czy inaczej. Według rycin bywa rożnie, ale nie widmo czy w innych przypadkach to nie malarskie fantazje. A jaka jest opinia na forum na ten temat?
Poniżej układ u McKay-a
Poniżej układ u McKay-a