[Relacja] Okręt podwodny VIIB U99 w skali 1:60

Czyli forum RC.
Awatar użytkownika
Andrzej1
Posty: 1563
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Lokalizacja: {"name":"Polska Szczecin","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: [Relacja] Okręt podwodny VIIB U99 w skali 1:60

Post autor: Andrzej1 »

Jakub_RC pisze: 11 cze 2021, 16:22 ...
i gotowe rozwiązanie, być może znane niektórym tutaj:
...

Warto pamiętać że uszczelka typu simmering posiada dwie strony - główna zasada jest taka, że strona ze zdjęcia powinna być skierowana w kierunku płynu, który chcemy powstrzymać. Oznacza to, że jak będę montował ten element jednak wewnątrz części suchej - uszczelkę trzeba obrócić. Dlatego też zmieniłem materiał na aluminium. Element będzie w sekcji suchej i nie będzie miał kontaktu z wodą. Cięcie kosztów, oszczędzanie materiałów itp. ;)
Niektóry się odezwał : dziędobry

Chciałbym cóś dorzucić do simmeringów : Otóż, to co napisałeś to prawda i całkiem prawda.
Taka warga powinna być dociskana do wału ciśnieniem cieczy. Tyle, tylko, że na jaką głębokość taki
model się zanurzy ? ... 1 m to chyba góra. Tak więc ciśnienie wody będzie na tyle znikome, że dociśnie
dość słabo wargę do wału. Jeżeli tym modelem będziesz pływał wiele godzin, w co wątpię, to taki simmering
potrafi zebrać część materiału z wału i wtedy woda, która jest materiałem wrednym, dostanie się do wnętrza
modelu. Naprawa może polegać na :
a) wymianie wału i simmeringu - oczywista oczywistość
b) wymianie simmeringu i włożeniu go odwrotnie, tak aby teraz rżnął wał w innym miejscu.
Nie będzie to zgodne z fizyką, ale zgodne z ekonomią i zadziała.
Rozwiązanie 'b' stosowałem z powodzeniem przy naprawie pomp wodnych do pralek automatycznych
typu Polar 663 i 663s. W tych pompach wał był stalowy, hartowany i szlifowany, simmering miał sprężynkę
dociskającą wargę do wału. Było to w latach 80-tych ubiegłego wieku, kiedy to sprzęt gospodarstwa
domowego jeszcze się naprawiało.

[Edit]
I jeszcze jeden drobiazg :
Aluminium + mosiądz + woda nie jest dobrym pomysłem wystąpi elektrokorozja na styku tych materiałów.
Nie bardzo będzie tu oszczędność. Radzę zmienić tulejkę na mosiądz albo poliacetal.
[End of Edit]

Z ukłonami
Andrzej Korycki

P.S.
Pilnie śledzę Twoją relację i bardzo mi się podoba, choć dotyczy Uboota.
Poza tym z dużym ukontentowaniem patrzyłem na półki w Twoim królestwie
zastawione wszelakiej maści pływadłami podwodnymi.
Powodzenia.
Awatar użytkownika
Jakub_RC
Posty: 30
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Lokalizacja: {"name":"Warszawa","desc":"","lat":"","lng":""}
Kontakt:

Re: [Relacja] Okręt podwodny VIIB U99 w skali 1:60

Post autor: Jakub_RC »

Witaj Andrzeju,

Bardzo dziękuję za obszerny wkład.

Oczywiście, że zastosowanie aluminium może okazać się nietrafione, bo to nie jest materiał przewidziany do kontaktu z wodą, ale kontaktu z wodą właśnie teoretycznie nie będzie. Może i powinienem wytoczyć w mosiądzu, ale iż obudowę simeringa zrobiłem na razie jedną, myślę że jest to doskonały czas żeby zobaczyć jaki będzie rzeczywisty czas reakcji chemicznej. Drugą zrobię więc z nierdzewki lub mosiądzu.
W mojej opinii to jest za mało wody i za krótki czas, żeby doszło do jakiejkolwiek widocznej reakcji, ale z racji iż jest to takie miejsce, gdzie będzie ten element bardzo łatwo wymienić, to jest doskonałe miejsce na test porównawczy!

Oczywiście cały eksperyment może nam popsuć sytuacja, gdy okaże się że wał ze smarem nie puszcza wody, na co jak na razie wskazuje pierwszy test szczelności. Jeśli byłaby nieszczelność balon by się skurczył, ale przez 3h nic nie zeszło. Oczywiście jest to test bez obracania wałem, ale napawa optymizmem, bo oznacza że wszystkie inne połączenia są szczelne:

Obrazek


Natomiast mała dygresja odnośnie uszczelek:
Samych simmeringów używam od lat w moich najmniejszych modelach podwodnych - tzw flocie 1:144. Najstarszy model w tej flocie - Kilo ma ten sam cylinder wodoszczelny od wielu ( chyba 10?) lat i muszę powiedzieć, że widoczne jest tylko delikatne przeszlifowanie miejsca gdzie dochodzi do styku mosiądzu z gumą.

Obrazek

a samych Kilo 291 Orzeł zrobiłem swoją drogą 3 sztuki. Pozostałe dwie patrolują Japonię i Szwajcarię. ;) Także nie mają problemu z simmeringami.
Obrazek

Małe wersje simmeringów na wał 3-4mm nie mają sprężynki, może ich docisk nie jest taki z jakim spotkałeś się w pompach, lub też są za rzadko używane?
Mogę też zapewnić że do 1m nic mi przecieka, głębiej się nie pływa bo prostu modelu nie widać.

P.s. Mój dziadek także naprawiał sprzęt AGD. Jako 10 latek potrafiłem naprawić nie jeden programator mechaniczny w pralce - może stąd cała cierpliwość do modelarstwa?
Pozdrawiam ciepło :)
Jakub z
rcshipyard.com
modelepodwodne.pl
Awatar użytkownika
Andrzej1
Posty: 1563
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Lokalizacja: {"name":"Polska Szczecin","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: [Relacja] Okręt podwodny VIIB U99 w skali 1:60

Post autor: Andrzej1 »

Dobry wieczór Jakubie i Ty Kogowiczu

Myślę, że wszystkie te rozważania dotyczą wielu godzin pracy wału.
Dlatego, też Twój model będzie pływał lat wiele w glorii i czym tam jeszcze pływać może ( na ten naprzykład we wodzie).
Do smarowania wałów używałem Wasserpumpenfett, który był do kupienia na każdej ? stacji benzynnej w NRD.
To już tyle lat, że pamięć figle płata. Teraz użyłbym smaru silikonowego i tyla. Nie dość, że hydrofobowy,
to jeszcze nie ma daty przydatności do "spożycia".
Powodzenia w zmaganiu z tym "osiągnięciem" modelarskim.

Z ukłonami
Andrzej Korycki

P.S. Programatory też naprawiałem, ale o zgrozo, lat miałem dużo więcej.
Awatar użytkownika
Jakub_RC
Posty: 30
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Lokalizacja: {"name":"Warszawa","desc":"","lat":"","lng":""}
Kontakt:

Re: [Relacja] Okręt podwodny VIIB U99 w skali 1:60

Post autor: Jakub_RC »

Coś mi ten test z Andrzejem chyba nie wypali.

Model spędził godzinę pod wodą i nic nie cieknie, więc dodatkowe simeringi raczej nie będą potrzebne. Wolałem to sprawdzić teraz niż kiedy będzie miał już mnóstwo detali, które bardzo łatwo ułamać. To co mnie trochę martwi, to koszmarna wyporność. To jest odważnik 2.5kg.
Obrazek

Etapy projektu i dopasowywaniem elementu łączącego wały ze sobą oraz będącego jednocześnie dodatkowym mocowanie dla sterów głębokości. Niesamowicie skomplikowany element, który musiał być osiowy w 5 punktach. Część, której absolutnie nie dało się z wymiarować na modelu za pierwszym podejściem, ani nie została w ogóle ujęta przez Kricka w zestawie. Na zdjęciu widać kolejne etapy projektowania i przymierzania (od lewej do prawej). Ostatni etap - ten przed finalną częścią, musiał zostać złamany, gdyż błąd konstrukcyjny polegał tylko na tym, że po założeniu nie dało się elementu zdjąć!
Obrazek

Dalsze prace nad rufą, szpary pod wały został zalepione dwuskładnikową "plastelinową" żywicą i zeszlifowane. Była to właściwie ręczna rzeźba.
Widać też już finalną wersję elementu ze zdjęcia powyżej - łączy wały ze sobą oraz dodatkowo stabilizuje stery głębokości. Nie wiem jak w rzeczywistości, ale w modelu pełni on funkcję wyłącznie dekoracyjną - siły będą się rozkładać w zupełnie innych miejscach. Musze go tez do końca przykleić - widoczna jest przerwa pomiędzy mocowaniem a kadłubem (tuż nad końcówką wału), to miejsce właśnie na rzeźbienie w żywicy, bo pójdzie tak szybciej niż dalsze dopasowywanie.
Obrazek

Miejsce gdzie wały wychodzą z kadłuba nie jest dokładnie odzwierciedlone jak w pełnowymiarowej jednostce. Niestety jest to cena jaką muszę zapłacić za ich równoległość względem wody. Rufa Kricka bardzo słabo odzwierciedla oryginalną jednostkę i nie jestem tu w stanie zrobić nic więcej. Jeszcze tylko trochę szpachli, żeby łączyło się to gładko i będzie ok...
Obrazek

Wyciąłem też pokłady dostarczone przez Kricka w formie termoformowania. Są okej ale...
Obrazek

...ale trafiłem w internecie na frezowany dedykowany, który układem szczelin odzwierciedla prawdziwy typ VIIB. Część rufowa:
Obrazek

Śródokręcie
Obrazek

Część dziobowa.
Obrazek


Różnica jakościowa porażająca, ale kiedy szał trochę opadł zobaczyłem, że i ten pokład wymagać będzie jeszcze pracy. Czasem, gdy brak jest umiejętności operatorowi CNC jedna strona wycinki jest gładka, a druga poszarpana. Dokładnie to wydarzyło się w tym wypadku i na zdjęciach pokazuje tę poszarpaną stronę (druga jest całkowicie okej). Żaden problem, ale naprawdę można to było zrobić lepiej.
Obrazek

Mając pokłady z wyciętymi szparami nie muszę się już martwić o pęcherzyki powietrza, które uwięzione pod pokładem generowały by problemy przy zanurzeniu. Można się więc było zając wycinaniem dziur w pokładzie "technicznym", który będzie podstawą dla tych frezowanych. Otwory te są niezbędne do odpowietrzania kadłuba przy zanurzeniu oraz do serwisowania. W tych miejscach pokład frezowany nie będzie montowany na stałe, tylko magnesami:
Obrazek

Dość fikuśne kształty, co?
Obrazek

Wszystko dlatego, żeby nie trafić z linią otworu przez środek wycięć w pokładzie:
Obrazek

Zaczyna to już jakoś przypominać okręt, co? Tylko czemu ten nowy pokład jest za długi?! :lol:
Obrazek
Pozdrawiam ciepło :)
Jakub z
rcshipyard.com
modelepodwodne.pl
Awatar użytkownika
futaba
Posty: 40
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Lokalizacja: {"name":"Polska Warszawa\/Bia\u0142ystok","desc":"","lat":"","lng":""}
Kontakt:

Re: [Relacja] Okręt podwodny VIIB U99 w skali 1:60

Post autor: futaba »

Faktycznie, bardzo fajnie już to wygląda. A co do długości pokładu to jest takie stare dobre przysłowie: łatwiej kijek pocienkować, niż go potem pogrubasić :)
Pozdrawiam
Grzegorz Jermołaj
Pływające i latające RC.
Awatar użytkownika
Jakub_RC
Posty: 30
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Lokalizacja: {"name":"Warszawa","desc":"","lat":"","lng":""}
Kontakt:

Re: [Relacja] Okręt podwodny VIIB U99 w skali 1:60

Post autor: Jakub_RC »

futaba pisze: 17 cze 2021, 14:53 Faktycznie, bardzo fajnie już to wygląda. A co do długości pokładu to jest takie stare dobre przysłowie: łatwiej kijek pocienkować, niż go potem pogrubasić :)
Święte słowa, ale jak się okazuje pokład jest dłuższy, żeby można było w razie czego wyrzeźbić prawdziwy kształt rufy. W oryginale jest on bardziej szpiczasty niż tak zaokrąglony jak zrobił to Krick. Wybór dla składającego, tak to powinno właśnie wyglądać.

Swoją drogą - pracowity piątek i sobota:

Elementy dostarczone przez Krick-a do budowy kiosku od samego początku mi się nie podobały. Byłoby z tym masakrycznie dużo pracy, a efekt byłby co najwyżej średni:

Obrazek

Więc zrobimy to w ten sposób, że wydrukuję główny element kiosku, a potem go "przystroję". Żeby jednak coś wydrukować, najpierw trzeba to zaprojektować... Kiosk do VIIB był dość prostą konstrukcją, może nie aż tak jak do VIIA, ale w porównaniu do masakrycznie rozbudowanych wersji od VIIC czy większych IX to w sumie banał.
Obrazek

Jak skończę puszczę wydruk na noc, jestem strasznie ciekawy efektu barierek wydrukowanych bez dodatkowych podpór. Do tej pory takie barierki drukowałem "na płasko" a potem nad ciepłym nadmuchem wyginałem w łuki czy półokręgi. Cały kiosk to będzie trudna robota do szlifowania - ze względu na kształt i zakamarki, ale cały ten model ma już obecnie u mnie status eksperymentu, więc bez stresu. ;)
Pozdrawiam ciepło :)
Jakub z
rcshipyard.com
modelepodwodne.pl
Awatar użytkownika
Jakub_RC
Posty: 30
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Lokalizacja: {"name":"Warszawa","desc":"","lat":"","lng":""}
Kontakt:

Re: [Relacja] Okręt podwodny VIIB U99 w skali 1:60

Post autor: Jakub_RC »

No i wyszło całkiem nieźle. Na pewno lepiej niż wyszłoby z elementów dostarczonych przez Krick-a.

Projekt przeszedł jeszcze kilka zmian, ale tak wygląda jego finalna wstępnie przeszlifowana wersja.
Obrazek

Przymiarka detali - Emblematy podków, drzwiczki techniczne no i zakupione wcześniej pokłady, które i tak musiałem ręcznie przyciąć aby pasowały do mojego projektu. Jeszcze trochę rzeczy na tym kiosku trzeba dodać i wyrzeźbić, ale ogólny efekt jest dość zadowalający.
Obrazek

Pokłady pasują całkiem nieźle. Przyklejone detale też. Zawsze byłem zdania, że lepszy efekt osiągniemy składając model z kilku elementów drukowanych niż drukując wszystko od razu. Oczywiście wyjątkiem są tu drukarki żywiczne do których na razie dostępu nie mam. Wielkim eksperymentem było wydrukowanie barierek bez tzw. podpór. Będzie je trzeba poprawić gorącym powietrzem z lutownicy, gdyż trochę "opadły", ale też do ogarnięcia. :)
Obrazek


Coraz mniej Kricka w moim Kricku....

Ten model to jeden wielki eksperyment dla mnie, do tego z tak wieloma rzeczami, że trudno zliczyć. Nie wiem jaki będzie efekt końcowy, ale ze względu na brak jakiegokolwiek sentymentu do typu VIIB oraz niezbyt wygórowanej ceny modelu do wszystkiego podchodzę na luzie i chcę się jak najwięcej nauczyć zanim podejdę do dwóch innych niemieckich modeli, do których sentyment mam przeogromny - czyli typ IXD2 oraz typ XXI.
Pozdrawiam ciepło :)
Jakub z
rcshipyard.com
modelepodwodne.pl
Awatar użytkownika
Jakub_RC
Posty: 30
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Lokalizacja: {"name":"Warszawa","desc":"","lat":"","lng":""}
Kontakt:

Re: [Relacja] Okręt podwodny VIIB U99 w skali 1:60

Post autor: Jakub_RC »

W sobotę zmuszony byłem zostać w domu, więc poświeciłem ten dzień na pracę przy Kricku.

Nie przepadam za płaskimi, gładkimi kadłubami, więc od początku planowałem coś z tym zrobić w VIIB.

Cienkopis, linijka, klej cyjanoakrylowy oraz sporo drutu typu Kynar i jedziemy!
Obrazek

Po kilku godzinach sterburta była skończona
Obrazek

Po kilku następnych do sterburty dołączyła skończona bakburta.
Obrazek

No i widok z góry. Wyraźnie widać, że Krick zaprojektował zbiorniki balastowe w tym modelu są za szerokie.Tę relację prowadzę także na innym forum - anglojęzycznym i tam jedna osoba nadała im odpowiedni kształt, ale ja zdecydowałem się akurat ten defekt zostawić tak jak jest. Po części z lenistwa, które coraz mocniej wkrada się w prace przy modelu, ale po części także dlatego, że chciałbym jednak, żeby cokolwiek zostało z ducha Kricka... Nie będzie to też miało wpływu na pływanie modelem, tak jak miałyby inne defekty, które już poprawiłem. :roll:
Obrazek

Jeśli pogoda pozwoli, to wieczorem położę na model podkład. Teraz jest na to za gorąco i farba schła by w locie.
Ostatnio zmieniony 28 cze 2021, 17:03 przez Jakub_RC, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam ciepło :)
Jakub z
rcshipyard.com
modelepodwodne.pl
Awatar użytkownika
marek1
Posty: 42
Rejestracja: 30 sty 2012, 16:34

Re: [Relacja] Okręt podwodny VIIB U99 w skali 1:60

Post autor: marek1 »

Witam, bardzo ładnie wyglądają te linie podziału ,ten drut typu kanar ,to co to za ustrojstwo ? pozdrawiam Marek
Awatar użytkownika
futaba
Posty: 40
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Lokalizacja: {"name":"Polska Warszawa\/Bia\u0142ystok","desc":"","lat":"","lng":""}
Kontakt:

Re: [Relacja] Okręt podwodny VIIB U99 w skali 1:60

Post autor: futaba »

Kynar, to cienki drut miedziany, srebrzony, w izolacji PVDF.
Pozdrawiam
Grzegorz Jermołaj
Pływające i latające RC.
ODPOWIEDZ