Budowa gablotki na model

Ustalenia, wymiana poglądów itp.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Hadżi
Posty: 373
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55
Lokalizacja: {"name":"Polska k\/Olkusza","desc":"","lat":"","lng":""}

Budowa gablotki na model

Post autor: Hadżi »

Witam!

Materiał na gablotkę wybrałem poliwęglan lity 3mm gr. Na obramowanie drewno bukowe. Podstawa to płyta paździerzowa, góra oklejona fornirem czeczot, boki listwami bejcowanymi na ciemno. Od spodu zaszpachlowana, wyszlifowana i pomalowana „ławkowcem” Z podstawą nie było problemów. Z obramowaniem już tak. Wymiary osłony w przybliżeniu dł. 61cm, szer. 27cm, wys. 57cm. Listwy na ramkę 2x2cm. Stanąłem przed problemem rowków do płyt z poliwęglanu. Mam frezy tarczowe o takiej grubości, ale nie mam urządzenia gotowego do ich zamocowania. Postanowiłem więc frezować rowki przy użyciu nowej wiertarki i stołu krzyżowego. I zaczęły się problemy. Rowek miał być frezowany 3mm od krawędzi listwy. Głębokość 7mm nie sprawiała problemu. Problemem była równoległość frezowania. Po licznych próbach i błędach ustawiłem stół krzyżowy i imadło maszynowe w osi. Założyłem frez jednopiórkowy 3mm i zacząłem frezować. Ładnie szło „żarło, żarło i zdechło”. Na 2cm przed końcem krótkiej listwy frez się złamał. Okazało się też, że na początku rowek jest 3mm od krawędzi, a na końcu już 5mm. Pod wpływem lekkich drgań maszyny oś poprzeczna się sama przestawia. Ustawiłem ponownie i zablokowałem oś dokręcając śrubki i dodatkowo pokrętło zabezpieczyłem ściskiem sprężynowym. Założyłem drugi frez i jedziemy. Pyk i drugi frez się złamał.
R1274904m.jpg
Więcej ich nie mam. Cóż założyłem wiertło 3mm i jedziemy i po pewnym czasie wiertło też się ułamało. Czoło więc zeszlifowałem na płasko i założyłem. Zacząłem się zastanawiać co jest nie tak. Doszedłem do wniosku, że dawałem za szybki posuw. Zwolniłem więc i wiertło się nie złamało.
R1274900m.jpg

Na jednym pełnym posuwie frezowałem 18cm rowka przez 25-30 min [makabra]. Na długich listwach cztery przestawiania na jeden rowek. Tylko dolne listwy mają jeden rowek, pozostałe po dwa. Kupiłem nowe frezy ale nie zakładałem bo musiałbym wszystko ustawiać od nowa. Męczyłem więc rowki dalej wiertłem. Frez nie pali drewna, a wiertło tak.
R1274902m.jpg

W moim przypadku nie ma to znaczenia bo listwy i tak będą bejcowane na ciemno. Dolne i górne listwy na wysokości będą odchudzone do 12mm, szerokość się nie zmieni. Rozmiar słupków też się nie zmieni.
R1274905m.jpg
R1274907m.jpg
Ciąg dalszy nastąpi.

Pozdrawiam
„Hadżi”
Na pochylni strajk zakończony: ok. podwod. SIEWIERJANKA, budowa wznowiona.
http://www.forum.modelarstwo.org.pl/viewtopic.php?t=48069
Nie ma rzeczy niemożliwych, są trudne lub b.trudne.
Myślenie nie boli. Gdyby głupota bolała to nie jeden z bólu by wył.
Awatar użytkownika
sferoida
Posty: 66
Rejestracja: 13 lut 2018, 20:27

Re: Budowa gablotki na model

Post autor: sferoida »

Hadżi, a nie masz tam gdzieś pilarki? Ostatnio miałem podobny temat, to przepuściłem materiał nad odpowiednio wysuniętą tarczą. Parę bzyków i po robocie. Równo i prosto
pozdrawiam Radek
Awatar użytkownika
Hadżi
Posty: 373
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55
Lokalizacja: {"name":"Polska k\/Olkusza","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Budowa gablotki na model

Post autor: Hadżi »

Witam Radku!

Tak mam! i to nie jedną, ale rzaz ich jest większy lub mniejszy niż 3mm. Większy nie wchodził w rachubę, a z mniejszym znów trzeba by cyrklować z szerokością rowka. Mam frezy tarczowe miedzy innymi gr. 3mm i wiele innych ale prawie każdy każdy z nich ma inną średnicę wewnętrzną. Mam też do nich wałek na łożyskach o średnicy najmniejszego otworu. Do większych średnic tulejki, ale jest nie skończony. Bez podstawy, silnika itd.

Pozdrawiam

"Hadżi"
Na pochylni strajk zakończony: ok. podwod. SIEWIERJANKA, budowa wznowiona.
http://www.forum.modelarstwo.org.pl/viewtopic.php?t=48069
Nie ma rzeczy niemożliwych, są trudne lub b.trudne.
Myślenie nie boli. Gdyby głupota bolała to nie jeden z bólu by wył.
Awatar użytkownika
TomekA
Posty: 202
Rejestracja: 03 paź 2011, 04:04

Re: Budowa gablotki na model

Post autor: TomekA »

Czesc Hadzi,
Nie probuj frezowac na wiertarce - wiertarka jest zbudowana z mysla, zeby dac stabilna sile w kierunku gora-dol a nie w kierunku bocznym, gdzie typowo sa pewne luzy. I tak tez jest ulozyskowana. Frezarka z prawdziwego zdarzenia jest ulozyskowana tez i w plaszczyznach bocznych, wiec szerokosc frezu jest (powinna przynajmniej) byc tam jednakowa, bo ostrze frezu wowczas nie "wedruje" na boki. Moze dlatego Twoje frezy sie polamaly na tej wiertarce a rowki nie byly tej samej grubosci?
Ja dawno temu tez zbudowalem sobie taka gablote na moj wtenczas pierwszy model. Konstrukcja prosta - podstawa ze sklejki, listwy na boki i na pokrywe gorna przyciete z deski z brzozy (o ile pamietam). Plyty z przezroczystego lexanu (moze tez byc plexi) - lepsze niz szklo, bo lzejsze i gietkie i mozna toto ciac na pilce tarczowej, podkleiwszy naprzod obie strony tasma malarska, by zapobiec wylamywaniu "zabkow", szczerbieniu sie w plastiku przez tarcze. Rowki w listwach ja cialem na swej pile tarczowej.
Jesli Twoja tarcza jest za waska (jej rzaz, czy tez szrank) i wycina rowki zbyt waskie dla Twego plastiku, poprobuj naprzod poeksperymentowac na zbednym kawalku takiej listwy, np. zbyt krotka koncowka z przygotowywania w/w listew. Najpierw wytnij w niej rowek na odpowiednia glebokosc, po czym - jesli jest on zbyt waski, minimalnie przesun plotek (ogranicznik) pilki w bok, tak na odleglosc ok. 1 mm od wczesniejszego ustawienia i ponownie w tym nowym ustawieniu wytnij tam rowek - ktory teraz bedzie odrobinke szerszy - o ten 1 mm. Postepuj tak, az uzyskasz rowek o odpowiedniej szerokosci.
Nieco szerszy rowek, a co za tym idzie, lekki luz dla wlozonych tam krawedzi Twego plastiku (czy szkla) jest OK - latwiej wtedy bedzie zmontowac calosc, a pozniej w przypadku jakiegos demontazu gabloty (przeprowadzka czy np. reperacje modelu) tez bedzie to latwiejsze, nizli bardzo ciasne spasowanie calosci. Oczywista, rowek zbyt waski bedzie bezuzyteczny, bo nie da sie tam wcisnac tego plastiku/szkla.
W Twej podstawie wywierc tez otwor na grubosc ok. 1 cm gdzies w malo widocznym miejscu, np. w rogu postawy i wloz tam wacik - otwor ten pozwoli na cyrkulacje powietrza z zewnatrz do wewnatrz gabloty a jednoczesnie wacik tam wlozony zapobiegnie wnikaniu tam kurzu.

To takie moje trzy grosze na temat...
Awatar użytkownika
Hadżi
Posty: 373
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55
Lokalizacja: {"name":"Polska k\/Olkusza","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Budowa gablotki na model

Post autor: Hadżi »

Witaj Tomku!

Dzięki Tomku za cenne porady. Wiertarka jest niemiecka wyprodukowana jak wszystko w chinach. Ale oprócz jednego mankamentu jest raczej solidnie wykonana i nie ma luzów bocznych. Tym mankamentem jest niewyważona przekładnia pasowa [szajba] na wrzecionie i podczas pracy powstają lekkie drgania. Z rowkami problemem było ustawienie równoległe stołu krzyżowego i imadła maszynowego w posuwie, w stosunku do wiertła. Po kilku próbach problem zniknął. Zanim przedstawiłem temat w wątku wszystkie listwy miały już rowki wyfrezowane wiertłem. Na przyszłość rady się przydadzą.

Pozdrawiam

"Hadżi"
Na pochylni strajk zakończony: ok. podwod. SIEWIERJANKA, budowa wznowiona.
http://www.forum.modelarstwo.org.pl/viewtopic.php?t=48069
Nie ma rzeczy niemożliwych, są trudne lub b.trudne.
Myślenie nie boli. Gdyby głupota bolała to nie jeden z bólu by wył.
Awatar użytkownika
Hadżi
Posty: 373
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55
Lokalizacja: {"name":"Polska k\/Olkusza","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Budowa gablotki na model

Post autor: Hadżi »

Witam!

W czasie lata i wczesnej jesieni jest dużo innych prac i na modelowanie brak czasu. Coś tam dłubałem i w tamtym czasie ale niewiele. Sezon robót innych zamknięty więc zabrałem się dalej za gablotkę. Nie obyło się bez problemów. Z ramką dolną i górną nie było problemów. Rowki wyfrezowałem prawidłowo. Natomiast w słupkach źle. Myślałem co z tym fantem zrobić. Od nowa wycinać, szlifować frezować? Po dumałem i doszedłem do wniosku, że wyfrezuję nowy rowek we właściwym miejscu. Niewłaściwy natomiast sfrezuję na skos i on zniknie. Więc słupki inaczej są sfrezowane, nie tak jak obie ramki. Ale zaoszczędziłem materiału i czas na wykonanie nowych. Podstawa wymalowana, ramka dolna sklejona i zacząłem wklejać słupki. W ramce górnej sklejone są trzy boki. Czwarty będzie wklejony po włożeniu górnej płyty w rowki. Po wklejeniu słupków będę wymierzał wielkość płyt poliwęglanowych do zamówienia. Firma ma mi je dociąć na podane wymiary. Poniżej zdjęcia z postępu prac.
045Gablotka09am.jpg
045Gablotka09b m.jpg

Pozdrawiam
„Hadżi”
Na pochylni strajk zakończony: ok. podwod. SIEWIERJANKA, budowa wznowiona.
http://www.forum.modelarstwo.org.pl/viewtopic.php?t=48069
Nie ma rzeczy niemożliwych, są trudne lub b.trudne.
Myślenie nie boli. Gdyby głupota bolała to nie jeden z bólu by wył.
Awatar użytkownika
Hadżi
Posty: 373
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55
Lokalizacja: {"name":"Polska k\/Olkusza","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Budowa gablotki na model

Post autor: Hadżi »

Witam!

Zamówione płytki z poliwęglanu dotarły. I znów „zonk”, wszystkie boczne wymiary zgodne i pasują. Płyta górna nie. Zasugerowałem się szerokością płyt czołowych, a one są krótsze od górnej. I musiałem zamówić drugą. Niestety za błędy trzeba płacić. Koszt płyt bez tej niewłaściwej to 325,00 zł wraz z przesyłką. Poniżej kilka zdjęć.

Wklejone słupki.
045Gablotka10 m.jpg
Zbliżenie narożnika i rowków słupka.
045Gablotka11m.jpg
Włożone płyty boczne, a ramka górna niezamknięta. Przed włożeniem płyty górnej.
045Gablotka12m.jpg
Ramka górna złożona na sucho bez płyty górnej.
045Gablotka13m.jpg
Gablotka złożona w całości z płytą górną.
045Gablotka14m.jpg
Pozostało jeszcze zlecić grawerowanie płytki informacyjnej, oraz umieścić w niej model.

A teraz wnioski, jakie mi się nasunęły: po pierwsze, zanim zacznie się wykonywać ramki wcześniej trzeba zakupić płyty. Do nich dopiero dopasować elementy ramki i wykonać rowki. Najpierw elementy dolnej ramki. Później słupki i na końcu elementy górnej ramki. Po drugie: rowki lepiej jest wyciąć frezem tarczowym lub po prostu piłą tarczową. Frezowanie frezem palcowym jest długotrwałe i kłopotliwe. Po trzecie: płyty z poliwęglanu są lżejsze od szkła i pleksy, ale są mniej sztywne i się elektryzują i przyłapują wszelkie pyłki, które trudno usunąć. Chyba trzeba będzie użyć jakiegoś środka antystatycznego. Dowiedziałem się po fakcie, że należy kupować poliwęglan antystatyczny.

Pozdrawiam
„Hadżi”
Na pochylni strajk zakończony: ok. podwod. SIEWIERJANKA, budowa wznowiona.
http://www.forum.modelarstwo.org.pl/viewtopic.php?t=48069
Nie ma rzeczy niemożliwych, są trudne lub b.trudne.
Myślenie nie boli. Gdyby głupota bolała to nie jeden z bólu by wył.
Awatar użytkownika
Hadżi
Posty: 373
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55
Lokalizacja: {"name":"Polska k\/Olkusza","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Budowa gablotki na model

Post autor: Hadżi »

Witam!

I model już w gablotce. Po tylu latach doczekał się wreszcie bezpiecznej osłony.
045Gablotka15m.jpg
A teraz czas zająć się SIEWIERJANKĄ

Pozdrawiam

"Hadżi"
Na pochylni strajk zakończony: ok. podwod. SIEWIERJANKA, budowa wznowiona.
http://www.forum.modelarstwo.org.pl/viewtopic.php?t=48069
Nie ma rzeczy niemożliwych, są trudne lub b.trudne.
Myślenie nie boli. Gdyby głupota bolała to nie jeden z bólu by wył.
Awatar użytkownika
marek1
Posty: 49
Rejestracja: 30 sty 2012, 16:34

Re: Budowa gablotki na model

Post autor: marek1 »

Witam, żaglowce to piękny temat, ale gabloty to niezły mebel, pozdrawiaam Marek
Awatar użytkownika
Hadżi
Posty: 373
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55
Lokalizacja: {"name":"Polska k\/Olkusza","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Budowa gablotki na model

Post autor: Hadżi »

Witam!

Ze względu na wysokie maszty dla żaglowców muszą być duże (wysokie) gablotki. Zależy też w jakiej skali są budowane modele. Moje "cygaro" będzie miało długą gablotkę. Ale jak wielką będzie musiał zamówić, czy wykonać gablotkę TomekD dla swojego Bismarka?

Pozdrawiam

"Hadżi"
Na pochylni strajk zakończony: ok. podwod. SIEWIERJANKA, budowa wznowiona.
http://www.forum.modelarstwo.org.pl/viewtopic.php?t=48069
Nie ma rzeczy niemożliwych, są trudne lub b.trudne.
Myślenie nie boli. Gdyby głupota bolała to nie jeden z bólu by wył.
ODPOWIEDZ