Sznurkologia w kolorach

Czyli rozmowy o wszystkim i niczym, techniki modelarskie i warsztat modelarski
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
koziobrody
Posty: 17
Rejestracja: 13 lut 2013, 22:37

Sznurkologia w kolorach

Post autor: koziobrody »

Jestem na etapie sznurkologii. Nitka do wiązania talrepów najczęściej jest w kolorze jasnym, czy wynika to z kontrastu z ciemnym kadłubem bo nie znalazłem w opisach. Piętro wyżej: łączycie wanty nad talrepami "listewką", czy jest to podyktowane ustalaniem z dolnym rzędem talrepów, aby były w osi? Na wantach są mocowane knagi wantowe: na których i jak wysoko nad talrepem? Na moich rysunkach są tylko nie pokazano ich umiejscowienia. I piętro wyżej:Wyblinki. W Waszych fotkach kolory drabinek to pełna kolorystyczna chyba dowolność. Od jasnych do ciemnych. Moje pytanie : jaki kolor i z czego to wynika?
Awatar użytkownika
mati
Posty: 505
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Lokalizacja: {"name":"Sosnowiec","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Sznurkologia w kolorach

Post autor: mati »

Cześć,

Teoretycznie ta linka od talrepów jest olinowaniem "ruchomym" więc nie powinno być smołowane.
...ale myślę, że było solidnie impregnowane. Na wielu replikach jest smołowana ale i można spotkać, że nie jest :lol:
Ja uważam, że można iść na kompromis i można troche ją "pociemnić"

Ta listewka o której piszesz... rozumiem, że chodzi ci o sheer pole nie wiem jak to nazwać po polsku :lol:
sheer pole.jpg
Wg kilku źródeł została wprowadzona gdzieś w XIX wieku.
Mogła to być drewniana listwa, metalowy pręt ale i opleciona lina.
Generalnie zamysł tego elementu był taki aby zapobiegać skręcaniu się want.

Wyblinki... podobnie jak liny w talerepach. Można spotkać i smołowane i nie.
Myśle, że te linki również można zrobić lekko impregnowane.
Nie sądzę, że będzie to faux pas

Po wyblinkach bardzo często biegali marynarze więc nie sądzę, że powinny być zbyt mocno upaprane bo ubrudziliby wyszorowane pokłady :lol:

Pozdrawiam
Mateusz
The world is yours...
Awatar użytkownika
Emerjan
Posty: 33
Rejestracja: 13 wrz 2019, 09:03

Re: Sznurkologia w kolorach

Post autor: Emerjan »

Z racji że jestem na etapie wiązania wyblinek na drabinkach wantowych miałem podobny dylemat co do koloru linek. Poczytałem, pomyślałem i zdecydowałem się na kolor naturalny choć kolor czarnej smoły na modelu pewnie się lepiej prezentuje, no ale to kwestia gustu. Ja wyszedłem z faktu że linki smołowane czy dziegciowane są sztywniejsze i sama wyblinka nie zaciśnie się tak dobrze jak linka miękka. Smoła drzewna i dziegieć to substancje lepkie mające właściwości konserwujące i smarujące. Nawiasem mówiąc jakieś 4-5 lat temu w Gdańsku przy ul Toruńskiej zaraz przy Bastionie Żubr na miejscu nie istniejącego już dworca kolejowego Gdańsk Brama Nizinna (Danzing Leege Tor) deweloper wykopał doły pod fundamenty i trafił albo na dziegciarnię albo miejsce po składowaniu dziegciu. Smród był okropny mimo upływu dziesiątek lat i zanikł dopiero po zalaniu wodą. Polska i kraje wschodniego Bałtyku łącznie z Finlandią zaopatrywały w te substancje stocznie w Anglii, Francji czy Holandii czego dowodem są choćby beczki znalezione na wraku miedziowca. Sama smoła ja i dziegieć mogły być gęste i rzadsze w zależności od zawartości terpenów pozyskiwanych głównie z korzeni sosnowych. Wniosek z tego taki ze liny konserwowane tym rzadkim nie musiały być całkowicie czarne i w modelach nie powinny być traktowane jako poważne błędy. Pozdrawiam Janek
Awatar użytkownika
koziobrody
Posty: 17
Rejestracja: 13 lut 2013, 22:37

Re: Sznurkologia w kolorach

Post autor: koziobrody »

Witam. Wyblinki zrobiłem w kolorze ciemniejszego brązu. Olinowanie stałe czarne. Pozostało wieszanie szmatek. To już po wakacjach. Teraz czekają rejsy, wprawdzie kadłub kleciłem na jachcie ale teraz wilgoć i mało miejsca na modelowanie na tym etapie budowy. Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
TomekA
Posty: 138
Rejestracja: 03 paź 2011, 04:04

Re: Sznurkologia w kolorach

Post autor: TomekA »

Emerjan pisze: 05 maja 2021, 20:25 Z racji że jestem na etapie wiązania wyblinek na drabinkach wantowych miałem podobny dylemat co do koloru linek. Poczytałem, pomyślałem i zdecydowałem się na kolor naturalny choć kolor czarnej smoły na modelu pewnie się lepiej prezentuje, no ale to kwestia gustu. Ja wyszedłem z faktu że linki smołowane czy dziegciowane są sztywniejsze i sama wyblinka nie zaciśnie się tak dobrze jak linka miękka. Smoła drzewna i dziegieć to substancje lepkie mające właściwości konserwujące i smarujące. Nawiasem mówiąc jakieś 4-5 lat temu w Gdańsku przy ul Toruńskiej zaraz przy Bastionie Żubr na miejscu nie istniejącego już dworca kolejowego Gdańsk Brama Nizinna (Danzing Leege Tor) deweloper wykopał doły pod fundamenty i trafił albo na dziegciarnię albo miejsce po składowaniu dziegciu. Smród był okropny mimo upływu dziesiątek lat i zanikł dopiero po zalaniu wodą. Polska i kraje wschodniego Bałtyku łącznie z Finlandią zaopatrywały w te substancje stocznie w Anglii, Francji czy Holandii czego dowodem są choćby beczki znalezione na wraku miedziowca. Sama smoła ja i dziegieć mogły być gęste i rzadsze w zależności od zawartości terpenów pozyskiwanych głównie z korzeni sosnowych. Wniosek z tego taki ze liny konserwowane tym rzadkim nie musiały być całkowicie czarne i w modelach nie powinny być traktowane jako poważne błędy. Pozdrawiam Janek
Kiedys czytalem list do kogos na ten temat od samego J. Boudriota, ze, przynajmniej w marynarce francuskiej bez watpienia smolowano WSZYSTKIE liny i linki na okrecie, jedne mniej inne bardziej - stad zroznicowanie ich kolorow. Olinowanie stale smolowano bardziej, kilkakrotnie, bo - jak sama nazwa wskazuje - liny te zamontowano raz i potem juz ich nie ruszano, wiec mogly byc sztywniejsze. Olinowanie ruchome (m.in. do zagli) ciagle bylo manipulowane, luzowane i wybierane, wiec te liny musialy byc bardziej miekkie by mogly chocby przejsc przez blok, jufers czy byc okreconymi wokol np. knag czy belaying pins. Niemniej, i te byly smolowane, moze tylko raz. Dlatego tez liny te nie byly biale, a raczej koloru ciemnych konopi, bezowe do brazowych. Ktos kto byl na pokladzie np. Daru Mlodziezy, Daru Pomorza, Victory, Constitution, Constellation, czy podobnych, bez watpienia zauwazyl te roznice. Patrz zalacznik na przykladzie filmowej HMS Surprise, jak to wygladalo w przypadku lin olinowania ruchomego.
Podobnie pisal Ab Hoving - wspolczesny historyk marynistyki zaglowej w Holandii.

Ta smola o ktorej piszecie, to nie byla taka smola, jaka uzywa sie dzis, np. do konserwowania dachow. Tamta nazywala sie smola sztokholmska i byla bardziej wodnista i raczej ciemno brazowa, a nie czarna. Dlatego tez bardziej wsiakala w liny.
Po czasie wysychala i stawala sie ciemniejsza, ale nigdy nie czarna, jak sadza.

Co do wyblinek, to na zaglowcach (nie modelach) widzialem zarowno te koloru jasniejszego - zmatowialych wyblaklych konopii, jak i czarne lub ciemno brazowe (smolowane) - wszedzie wowczas byly liczne dowody na to ze nie bylo wowczas jakiejs sztywnej standaryzacji w tych sprawach. W teorii, wyblinki nalezaly do olinowania ruchomego, nie byly sztywne a lekko zwisaly i ciagle byly narazone na buty czy stopy marynarzy. Z drugiej znow strony starano sie je tez w jakichs sposob zakonserwowac, by w wilgotnym klimacie nie gnily zbyt szybko, ale to smolowanie stosowano tu w lzejszym stopniu, aby linek nie usztywnic zanadto - taki troche kompromis... ;) Z talrepami bylo podobnie - poniewaz byly one czesciej luzowane czy wyciagane, smolowano je pewnie tylko raz, stad byly one koloru jasniejszego od np. want, ktore montowano i naciagano tylko raz (naciag ich byl za pomoca wlasnie talrepow)...
Załączniki
60 HMS Surprise.jpg
ODPOWIEDZ