Impregnaty do lin

Czyli rozmowy o wszystkim i niczym, techniki modelarskie i warsztat modelarski
Awatar użytkownika
mirek
Posty: 1878
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55

Impregnaty do lin

Post autor: mirek »

Przy budowie modeli drewnianych niezbędnym środkiem do ich konserwacji są różnego rodzaju Impregnaty. Na rynku można kupić wiele środków służących impregnacji drewna, od lakierobejc po oleje. Jednym z wielu na rynku środków przydatnych i spraktykowanych jest olej firmy 3V3, oczywiście też odpowiednio dawkowany. Ale ja się zajmę raczej impregnatem własnej produkcji. Receptura nie jest moja, jest to wiekowa receptura stosowana przez stolarzy ze wschodu, którą na własne potrzeby zmodyfikowali i udoskonalili modelarze, głównie Ukraińscy i Rosyjscy. Podstawą impregnatu jest baza od której rozpoczniemy.
Do utworzenia Bazy będziemy potrzebować następujących składników ogólnie dostępnych.

Wosk pszczeli
Parafina
kalafonia
Terpentyna
benzyna ekstrakcyjna
mydło malarskie
masa bitumiczna lub smoła


Baza

Podstawowym składnikiem jest wosk pszczeli i parafina z dodatkiem kalafonii . Rozpuszczamy parafinę oraz wosk pszczeli w stosunku 1:1 , a bardziej obrazowo bierzemy wosku i parafiny w ilości odpowiadającej średniej wielkości jabłka i to rozpuszczamy w naczyniu , kiedy już parafina z woskiem rozpuści się dodajemy kalafonie wielkości śliwki , orzecha włoskiego , jest to proces dość długotrwały ponieważ kalafonia dość ciężko się rozpuszcza . Kiedy już mamy w/w składniki rozpuszczone bardzo ostrożnie dolewamy terpentynę z benzyną ekstrakcyjną wymieszaną w stosunku 1:1 w ilości odpowiadającej objętościowo rozpuszczonym składnikom , czyli wosk , parafina i kalafonia . Czynność tą należy wykonać bardzo ostrożnie ponieważ może nastąpić samozapłon ,i kiedy już wszystko dokładnie się wymiesza dodajemy łyżkę stołowa mydła malarskiego które spowoduję efekt kipienia ,więc zalecam stosowanie naczyń trochę wyższych , powinniśmy otrzymać płyn o gęstości oleju maszynowego jeżeli nasza ciecz jest za gęsta można dodać jeszcze rozpuszczalnika , czyli benzyna + terpentyna .
Teraz przelewamy nasz płyn do pojemnika i zakrywamy , po wystygnięciu powinniśmy otrzymać masę o gęstości margaryny czyli naszą bazę do impregnacji linek i drewna .


Impregnat do olinowania stałego

Wykorzystując wcześniej przygotowaną bazę, przystępujemy do przygotowania impregnatu do olinowania stałego . Wiadomym jest , że olinowanie stałe na żaglowcach było impregnowane co miało zapobiec gniciu pod wpływem ciągle działającego czynnika jakim jest słona woda morska . Na żaglowcach impregnowano liny mieszaniną smoły , łoju i oleju co w efekcie dawało kolor zbliżony do czarnego .
Liny nie były całkowicie czarne lecz miały przetarcia na których było widać splot lin a czerń była tylko pomiędzy splotami gdzie gromadził się impregnat . Efekt ten powstawał na wskutek sposobu jakim wykonywano impregnacje . Linę malowano ciepłym impregnatem a następnie nadmiar zbierano Pakułami co powodowało , że były widoczne sploty lin . Tyle tytułem wstępu.
Aby przygotować impregnat który będzie dawał efekt zbliżony do takiego jaki był na żaglowcach musimy go sobie przygotować w odpowiedni sposób. Do przygotowania impregnatu użyjemy naszej bazy o której pisałem wyżej oraz masy bitumicznej , najlepszy jest asfalt ale możemy też użyć smoły , w żadnym wypadku nie używamy lepiku czy tym podobnych, rozpuszczalnikiem będzie mieszanina benzyny oraz terpentyny w stosunku 1:1
Teraz do przygotowanego pojemnika dajemy jedną część naszej bazy oraz trzy części masy bitumicznej, całość zalewamy rozpuszczalnikiem i na gorąco rozpuszczamy, kiedy nasz impregnat już będzie w stanie płynnym, dodajemy odrobinę oleju maszynowego .
Po wystudzeniu masz impregnat powinien być gęstości oleju , jeżeli jest zbyt gęsty dodajemy rozpuszczalnika i taki impregnat jest już gotowy do użycia.

W tak przygotowanym impregnacie zanurzamy naszą linkę na ok. 20 – 30 sek. I po ścieknięciu pozostawiamy do wysuszenia czyli na ok. 24 godz. Po takim zabiegi nasza linka wymaga dalszych zabiegów , czyli postępujemy tak jak to robiono dawniej , przecieramy naszą linkę poprzez szmatkę bawełnianą lub lnianą zwilżoną rozpuszczalnikiem , czynność ta należy przeprowadzić kilkakrotnie aż do momentu kiedy efekt będzie zadowalający .
Po takim zabiegu nasz linka będzie włochata , aby temu zapobiec naszą linkę przecieramy cienką warstwą naszej bazy , i ponownie pozostawiamy do wysuszenia też na ok. 24 godz.
Teraz wystarczy kilkakrotnie przeciągnąć przez palce i mamy gotowa linkę do powieszenia na modelu.

Impregnat do olinowania ruchomego.

Olinowanie ruchome było również impregnowane lecz już bez użycia smoły , jedynie mieszaniną łoju i oleju . Impregnat robimy tak samo jak do olinowania stałego , lecz w odwrotnych proporcjach , czyli dajemy trzy części naszej bazy i jedną część masy bitumicznej.
Dalszy proces obróbki jest identyczny jak w przypadku olinowania stałego .Tego rodzaju impregnaty stosujemy wyłącznie do linek kręconych z bawełny , nici syntetycznie nie nadają się do tego rodzaju impregnatu . Poliester nie łączy się z tym impregnatem i po wyschnięciu całkowicie odpada z linek.
Kolor można dowolnie zmienić poprzez zmianę proporcji, ale to już należy zrobić eksperymentalnie.
Następna część będzie o impregnowaniu drewna
Pozdrawiam Mirek Rybus
Awatar użytkownika
Romanov
Posty: 209
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56

Re: Impregnaty do lin

Post autor: Romanov »

No proszę Mirek nie spi a działa.
Wrescie wiem jak to powinno sie robić, ogladając modele budowane na wschodzie zawsze zazdrosciłem im jakości tych lin a tu prosze tajemnica przestaje być tajemnicą :))
Gratuluję Mirku ! :)
DKM "Wodnik" www.rcmodel.com.pl
Awatar użytkownika
mirek
Posty: 1878
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55

Re: Impregnaty do lin

Post autor: mirek »

Tak naprawdę ten impregnat nigdy nie był tajemnicą , należało poszukać po starych książkach dla stolarzy . Jeden z modelarzy (Baranow) podał nawet skład tej mikstury na forum MSW.
Cały problem polegał na tym aby zachować kolejność dodawania i mieszania składników , a to już była jakaś tajemnica . Zrobiłem wiele prób , aż w końcu doszedłem do tego co opisałem . Pokazałem kolegom drogę jak to zrobić
Nie powiem ,że jest to łatwe i proste w wykonaniu , ale mnie się udało czego życzę wszystkim którzy podejmą próbę z tym impregnatem
Pozdrawiam Mirek Rybus
Awatar użytkownika
krzysztof
Posty: 952
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55

Re: Impregnaty do lin

Post autor: krzysztof »

Bardzo dziękuję MIrku za udostępnienie tajemnicy. Kiedyś skorzystam.
pozdrawiam Krzysztof

krzysztof.t.wasilewski@wp.pl
Awatar użytkownika
Jaroslaw R.
Posty: 32
Rejestracja: 06 wrz 2012, 20:36

Re: Impregnaty do lin

Post autor: Jaroslaw R. »

Przyłączam się do podziękowań Panie Mirku. Mam to już zapisane w moim zeszycie nauk tajemnych i przy pierwszej nadarzającej się okazji (pierwszy model :) wykorzystam.

pozdrawiam
Jarek
Awatar użytkownika
woj195
Posty: 78
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56

Re: Impregnaty do lin

Post autor: woj195 »

Witam Kolegów, pieknie opisaliście impregnaty i sposoby ich wykonania. Jednak mnie interesuje, co zrobić, aby podczas przecierania namoczonej linki bawełnianej nie traciła ona swego okrągłego kształtu, aby nie stawała się płaska. Czy jest na to jakiś "sprytrny" sposób. Potrzebuję przyciemnić, na czarny lub prawie czarny kolor linkę bawełnianą, plecioną fi 0,5 ; 0,8.
W oparciu o wskazówki któregoś z Kolegów, potraktowałem linkę bawełnianą czarnym humbrolem. W efekcie uzyskałem coś płaskiego i włochatego, co absolutnie nie nadaje się do powieszenia na modelu.
Czy te zabiegi, o których piszecie, są przeznaczone dla lin z tworzyw sztucznych? Chyba nie, przecież w sklepach modelarskich są przeważnie liny bawełniane.
Proszę o podpowieź,
Wojtek
Awatar użytkownika
mati
Posty: 494
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Lokalizacja: {"name":"Sosnowiec","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Impregnaty do lin

Post autor: mati »

Witaj,
Wojtek... przeczytaj Mirka recepturę raz jeszcze masz tam wszystko jasno opisane. I pod koniec jest również wspomniane, że ów impregnat jest tylko do nici bawełnianych!
Co do barwienia Humbrolem.... raczej w tym przypadku jest to bez sensu. Liny nie były jednolicie czarne... pod wpływem morskiej wody i samego impregnatu opartego na łoju, smole, itp liny były owszem ciemne ale raczej bym powiedział wpadające w ciemny brąz... odpowiedni kolor osiągniesz dodając więcej smoły. Liny powinny mieć widoczne przetarcia miedzy splotami i tam owszem mogły być czarne bo tam zbierał się impregnat.

Co do twoich płaskich linek... spróbuj je skręcić mocniej bo chyba masz za "luźny" splot.

Powodzenia,
Mateusz
The world is yours...
Awatar użytkownika
woj195
Posty: 78
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56

Re: Impregnaty do lin

Post autor: woj195 »

O.K. dzięki,
liny są kupne, chyba dobrej firmy Oc Re. Trzeba więc z nimi inaczej postępować, ciaśniejszy splot nie wchodzi w rachubę - nie mam, i na razie nie zamierzam mieć - skręcarki. Nadal myślę, że uda mi się zastosować coś gotowego, bez konieczności wykonywania lin samemu.
Spróbuję z kardonkami, podobno są w różnych grubościach. A moje brązowe liny bawełniane zostawię na później. Może zrobię z nich sztagi, choć to także olinowanie stałe i powinno być możliwie ciemne.

Pozdrawiam
Wojtek
Awatar użytkownika
mati
Posty: 494
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Lokalizacja: {"name":"Sosnowiec","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Impregnaty do lin

Post autor: mati »

Wojtek te niby pseudo linki z Ocre to kaszana. Ropewalk to może z 1 dzień roboty a linki będziesz miał prima sort ;)
A jak nie to polecam kontakt z Mirkiem Rybusem i u niego możesz kupić linki, które są rewelacyjne. Musisz jedynie podać średnice. Jak porównasz takie linki z tymi z Ocre to zobaczysz jakie badziewie sprzedają...

Pozdrawiam
Mateusz
The world is yours...
Awatar użytkownika
woj195
Posty: 78
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56

Re: Impregnaty do lin

Post autor: woj195 »

O. K. Dzięki, na taką informację czekałem.
Pozdrawiam
Wojtek
ODPOWIEDZ