wtorek, 02 grudzień 2008  
modele, żaglowce, sklep modelarski, modelarstwo
arrowStrona Główna arrow Modelarnia arrow Warsztat modelarski arrow Gięcie listewek
Menu główne
Strona Główna
Społeczność Kogi
PIERWSZE KROKI
Modelarnia
Żaglowce
Budowa żaglowców
Olinowanie
Historia żaglugi
Szanty
Słownik żeglarski
Czartery jachtów
_________________________
Sklep modelarski
_________________________
Forum
Galeria
Literatura
Giełda
Kalendarz
Pliki do pobrania
_________________________
Linki WWW
Kontakt
Mapa strony
Logowanie

Gięcie listewek Drukuj E-mail
Autor: Jerzy Bin   
niedziela, 04 luty 2007

Dziś rano podczas przygotowywania się do gięcia drugiej odbojnicy na dziób mojego Wodnika, pomyślałem że postaram się porobić zdjęcia z każdego kroku gięcia mojego orzecha 3 x 5 mm.

Ponieważ moje listwy mają 3 mm grubości i to jest orzech czyli dość twarde drewno, więc proste rozwiązanie ze świeczką może nie zadziałać. Kilka tygodni temu kupiłem 30 watową lutownicę z okrągłym zakończeniem jako przyrząd do gięcia listew. Można go nabyć w tutejszym sklepiku również. Kolba to właściwie zwykła lutownica tylko słabsza i z okrągłą końcówką.

Wkładam listwę do wody o temperaturze pokojowej na jakieś 10 minut aby sobie nasiąkły. Potem zaczynam ją pieścić rozgrzaną końcówką kolby na podstawce widocznej na zdjęciu. Przy pierwszym dotknięciu końcówki z listwy lecą fajnie para i się woda buzuje.

Nie uda się wygiąć listwy za jednym zamachem! Nie próbuj na siłę giąć, po prostu złamiesz drogocenną listewkę!

To jest trochę czasochłonny proces i wszystkie naciski powinny być przykładane z umiarem i wyczuciem... kawałeczek po kawałeczku. Starałem się dokumentować postęp gięcia aparatem. Po kilku minutach pieszczenia listewki podczas których właściwie bardziej mi zależało na rozgrzaniu jej niż gięciu, zaczynam naciskać mocniej. Po kilku próbach stwierdziłem, że znacznie łatwiej jest naciskać kolbą w pozycji pionowej. Naciskam i przytrzymuję kolbę w takiej pozycji jakieś pół minuty. Po odpuszczeniu lutownicy drewno trochę wróci do pierwotnego kształtu ale już nie całkiem.

No i oczywiście tak dociskam i puszczam do czasu kiedy będę zadowolony z kształtu. Zapomniałem o czymś. Listwa po chwili będzie sucha, wówczas moczę ją znowu ale tylko tak z wierchu. Kiedy już dognę tak na jakieś 80%, przykładam wilgotną na kadłub i tam dociskam i pozostawiam już w finalnym kształcie do wyschnięcia.

Może się zdarzyć ze względu na włókna drewna, lub błąd człowieka (mój błąd w tym wypadku), że podczas doginania włókna się rozwarstwią... mokra listwa lub za silnie pchamy. No cóż  - jeśli rozwarstwienie jest małe, to cyjano akryl może pomóc, jeśli nie to pech. Zaczynamy od nowa.

Więc teraz dziób Wodnika sobie schnie. Tym razem udało mi się wyłapać rozwarstwienie włókien na czas i po przyschnięciu i przetarciu nawet nie będzie śladu. Mam nadzieję, że te zdjęcia komuś się przydadzą.

Jurek

Zmieniony ( niedziela, 04 luty 2007 )
 
wstecz   dalej »
top
etching service
Wirtualna Modelarnia

Wczasy| Wycieczki do Szwecji |bilety lotnicze |praca |Bilety lotnicze South Andros |last minute |http://www.blog.info-praca.com.pl |Opisy i Statusy GG| Biurka| Szafy| Produkty| Sklep Zoologiczny| Kasyno internetowe| prezentacje multimedialne| Adam Małysz, Skoki Narciarskie| Hotel SPA |
Noclegi Darłówko - sport.sn2.pl - gry dla dziewczyn - Ruch Światło-Życie w Falenicy - Cezal - Sklep Medyczny - Zmywarki gastronomiczne - Ogrzewanie podłogowe - pompy ciepła - Praca w finansach - Wypożyczalnia laptopów