poniedziałek, 01 grudzień 2008  
modele, żaglowce, sklep modelarski, modelarstwo
arrowStrona Główna arrow Modelarnia arrow Techniki modelarskie arrow Skręcanie lin bez użycia ropewalka
Menu główne
Strona Główna
Społeczność Kogi
PIERWSZE KROKI
Modelarnia
Żaglowce
Budowa żaglowców
Olinowanie
Historia żaglugi
Szanty
Słownik żeglarski
Czartery jachtów
_________________________
Sklep modelarski
_________________________
Forum
Galeria
Literatura
Giełda
Kalendarz
Pliki do pobrania
_________________________
Linki WWW
Kontakt
Mapa strony
Logowanie

Skręcanie lin bez użycia ropewalka Drukuj E-mail
Autor: Radosław Kubera   
środa, 29 grudzień 2004

Wiele z osób nie posiadając urządzenia do kręcenia lin takiego jak ropewalk wzdycha, gdy musi przystąpić do olinowania statku. Chciałoby się mieć ładnie skręcone linki, a tu brak warsztatu, lub czasu aby wykonać stosowne urządzenie. W opisie tym chciałbym zaproponować alternatywną metodę kręcenia lin, przy pomocy której możemy sami skręcić linę bez żadnych urządzeń. Potrzebne do tego są tylko nożyczki, linka i jeszcze kilka urządzeń, które bez problemu znajdziemy w domu. Metodę "sprzedał" mi mój teść - Marian Kaczmarczyk, a efekty, jakie tą techniką można uzyskać, wcale nie ustępują linie wykonanej na ropewalku. Być może nawet czasochłonność operacji nie jest za duża - kręcenie dwumertowej linki zajmuje ok. 10 min czasu. Ale do rzeczy.
Na początku przygotowujemy trzy lub cztery linki tej samej długości, z których będziemy chcieli uzyskać jedną, specioną linę. Często linki, z których wykonujemy naszą wymarzoną linę, są złożone już z wielu włókien. Musimy na początku zatem określić, w którą stronę te włókna są skręcone. Przyjmujemy  zasadę, że aby nasza całościowa lina była skręcona w prawą stronę, potrzebujemy linek skręconych w lewo. Przyjmujemy dodatkowo zasadę, że linki muszą być o ok. 1/3 dłuższe, niż ta docelowa. Dzieje się tak, ponieważ linka po skręceniu zmniejsza swoje rozmiary.
Teraz wszystkie te trzy linki związujemy razem jednym końcem i przytwierdzamy tym samym końcem do np. krzesła, grzejnika.
Następną czynnością jest skręcanie każdej z linek (oddzielnie) w lewą lub prawą stronę, zgodnie z wcześniej ustalonym ułożeniem włókien, do tego momentu, aż linka zacznie stawiać znaczący opór. Czynność tą przeprowadzamy przy naprężonej lince i po skręceniu blokujemy ją w takim stanie (czyli skręcenia i naprężenia) przy pomocy np. imadełka lub chwytaka modelarskiego, aby się nie rozwinęła i nie rozkręciła. Tą czynność powtarzamy z każdą z linek, po kolei. Jeszcze jedna uwaga - nie musimy zliczać ilości wykonanych obrotów skrętnych, które wykonaliśmy. Przy skręcaniu linki, ulega ona naturalnemu skróceniu. Co jakiś czas przykładamy skręcaną linkę do linki już wcześniej skręconej i porównujemy ich długość. Gdy długości tych linkek są porównywalne, możemy przyjąć, że z akceptowalnym popełnionym błędem, linki mają podobne skręcenie. Gdy skręcimy już wszystkie linki, przystępujemy od ostatniej czynności związanej z samym kręceniem. Wszystkie te linki chwytamy razem i związujemy w supeł, pilnując, aby się nie rozkręciły i nie straciły naprężenia podczas tej czynności. Następnie chwytamy za węzeł i odkręcamy w przeciwnym kierunku, niż skręcaliśmy poprzednio poszczególne linki. W wyniku tego, linki te skręcają się razem, a naprężenia w linkach powstałe z wcześniejszego skręcenia pojedyńczo w odwrotnym kierunku, znoszą się. Linę skręcamy (odkręcamy?;-)) do tego momentu, aż poczujemy, że sznurek nie stawia już skrętnego oporu.
W tym momencie mamy w zasadzie wykonaną już linę. Teraz przystępujemy do dodatkowych czynności, mających na celu zniesienie pozostających jeszcze mikronaprężeń w lince. W tym celu odcinamy linkę od krzesła (grzejnika)  w miejscu zamocowania, a następnie owijamy tą linką jedno- lub dwukrostnie jakąś rurkę. Teraz ciągnąc za jeden i drugi koniec linki naprzemiennie, przeciągamy ten sznurek w jedną i drugą stronę, powodując, że sznurek ten ślizga się po tej rurce na nawiniętych zwojach. Czynnośc wykonujemy kilkukrotnie. Po tym procesie linka jest już odpuszczona i stabilna. W takiej postaci nawet po przecięciu, nie rozwija się (nadmiernie ;-)). Pozostaje jeszcze dodatkowa czynność związana z samym estetycznym wyglądem. Każda linka posiada małe mikrowłoski, które są mocnym przeskalowaniem. Pozbyć się ich możemy stosując taką technikę:
Zapalamy świeczkę i dosyć sprawnie przeciągamy sznurek nad płomieniem, tak, aby przypalić włoski, ale oczywiście nie przepalić liny. Nie zabezpiecza to jeszcze do końca, ponieważ w późniejszym czasie, włoski które nie spaliły się, bedą się prostować i efekt będzie podobny. Aby uniknąć tego, dodatkowo po tej operacji sznurek pokrywamy małą warstwą wosku pszczelego, przeciągając go po powierzchni wosku, a następnie ponownie, jak poprzednio, poddajemy działaniu świeczki. Wosk roztapaiając się nad ogniem i ponownie sastygając, zatapia te włoski, dzięki czemu nie bedą się już prostować w przyszłości.
Mam nadzieję, że opis jest klarowny i czytelny. Jeżeli nie to proszę o komentarze, postaram się go wtedy opisać lepiej, aby każdy mógł poznać tą technikę.
Życzę miłego kręcenia.

A oto efekt:

{comment}

Zmieniony ( środa, 09 listopad 2005 )
 
wstecz   dalej »
top
etching service
Wirtualna Modelarnia

Wczasy| Oasis |bilety lotnicze |praca |Bilety lotnicze Storuman |zawsze lato |http://www.wycieczki.sunadventure.eu |Opisy i Statusy GG| Biurka| Szafy| Produkty| Sklep Zoologiczny| Kasyno internetowe| prezentacje multimedialne| Adam Małysz, Skoki Narciarskie| Hotel SPA |
studia podyplomowe - nieruchomość szczecin - Fotele łódź - poświętne - aparaty cyfrowe - PDK kredyt samochodowy - chirurgia plastyczna - Usługi informatyczne - Karty kredytowe - Profile elewacyjne