sobota, 10 styczeń 2009  
modele, żaglowce, sklep modelarski, modelarstwo
arrowStrona Główna arrow Forum
Menu główne
Strona Główna
Społeczność Kogi
PIERWSZE KROKI
Modelarnia
Żaglowce
Budowa żaglowców
Olinowanie
Historia żaglugi
Szanty
Słownik żeglarski
Czartery jachtów
_________________________
Sklep modelarski
_________________________
Forum
Galeria
Literatura
Giełda
Kalendarz
Pliki do pobrania
_________________________
Linki WWW
Kontakt
Mapa strony
Logowanie

Ostatnio na forum

Forum Koga

StartOdpowiedzRozwiń wątkiPomoc
 
<< « start < wstecz 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 dalej » > koniec » >>
lkemot
Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika Użytkownik

Bosman
Posty: 50
graphgraph
 
Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Lexington - Shipyard - 2008/10/13 11:49 Witam w mojej pierwszej relacji,
chociaż jestem długo czytelnikiem tego forum do tej pory nie miałem dość odwagi by pokazać budowany przez siebie model - przy niektórych relacjach po prostu wymiękłem... Najważniejsze, że sie zdecydowałem, bo jest tu kopalnia wiedzy o żaglowcach i technikach ich budowania. A więc do rzeczy:

Na pochylni Lexington z wydawnictwa Shipyard. Wycinanka wygląda bardzo dobrze



W środku na dobrym papierze mamy dużą ilość bardzo dobrych zdjęć 3D modelu, zarówno kolorowych



jak i czarno-białych z konstrukcją kadłuba



I tu drobny zgrzyt bo w wycinance nie ma żadnego zdjęcia prezentującego okręt w całości - z masztami, żaglami i olinowaniem - wygląda na to, że nie zdążono wykonać prototypu w całości przed wydaniem modelu.

Duża ilość dokładnych rysunków zarówno detali jak i złożeniowych całości



Sam model wydany jest na bardzo dobrym papierze i kartonie. Przyczepić się można do samych pokładów - daleko im do pokładów z wydawnictwa Halińskiego - co dla modelarzy budujących model waloryzowany nie ma wielkiego znaczenia




Do kartonowego modelu znane wydawnictwo gpm w krótkim czasie wykonało maszty, reje i elementy wycinane laserowo - bardzo dobry dodatek.




Więc czas powoli zabrać się za robotę...

Elementy szkieletu bardzo dobrze spasowane.





Pod gretingami i lukiem Shipyard zaprojektował widoczne kawałki pomieszczeń dla ładunku/zapasów i załogi. Zaczynamy od podłóg uszczelnianych sznurem:




Wklejamy w kadłub wsporniki i montujemy podłogi. Boczne czarne ścianki imitują niewidoczną - ciemną część podpokładzia.



I widok końcowy pomieszczeń

  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
lkemot
Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika Użytkownik

Bosman
Posty: 50
graphgraph
 
Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Lexington - Shipyard - 2008/10/13 11:52 Czas na pierwsze poszycie, jak to u Shipyard'a - warstwowe. Tym razem pokład składa się również z 2 warstw, więc najpierw warstwa pierwsza.



Teraz poszycie poprzeczne do linii pokładu. Nie musi to być zrobione bardzo dokładnie, ważne by nie miało za dużych "dziobów" na wręgach bo drugie poszycie z pasków (podłużne) będzie klejone punktowo na wręgach. Wręg nie szlifowałem, ale przykleiłem na nie cienkie paski papieru dla ułatwienia klejenia.



Oklejanie kadłuba pierwszą warstwą poszycia zostało zakończone. Kadłub został lekko przeszlifowany papierem ściernym. Przykleiłem również pasek kartonu jako podstawę pod stępkę - do tego paska będzie klejone poszycie wzdłużne.




Czas na pokład główny - jak na model kartonowy przystało będzie wykonany z listewek balsowych z culkink'giem (uszczelnieniem sznurowym desek pokładu) wykonanym z cienkiej czarnej nitki. Za radą forumowiczów do przycięcia deseczek zbudowałem prosty przyrządzik, który okazał się bardzo pomocny i coś czuję, że będzie służył baaardzo długo.




Do prostego przycinania deseczek wyciąłem drugi przyrządzik - też bardzo pomocny, a poprzeczne wypełnienia łączenia czół desek zrobiłem z ciętych na kawałeczki odcinków czarnej nitki nasączonych cyjanopanem.




Zostało jeszcze przypasować do pokładu listwy brzegowe. Nie mając pod ręką kalki do odrysowania kształtu brzegu pokładu musiałem ratować się szablonem z dopasowanymi i klejonymi prostokątnymi kawałkami papieru. Na pierwszy ogień poszła rufa




I wygląd jeszcze nie oszlifowanego pokładu



Do zrobienia (na deser) pozostało dopasować dziobowe części brzegów pokładu i przemyśleć sposób wykonania treenails - gwoździowanie pokładu, potem maskowanie gwoździ za pomocą kołeczka drewnianego.
Skłaniam się do metody zrobienia samych otworków (bez wstawiania tam czegokolwiek) i po przemalowaniu lakierem powinno być ok. Taką, uproszczoną metodę proponował Tomek Aleksiński. Balsa jest bardzo miękka i wypełnianie otworów np bambusem i szlifowanie tego w ogóle sobie nie wyobrażam.
A model robię w wersji "prosto ze stoczni", więc pokład będzie bardzo jasny - bez brudzenia

Dopasowałem listwy brzegowe pokładu w części dziobowej.



Cały pokład przeszlifowałem i polakierowałem rzadkim lakierem nitro, potem lekkie szlifowanie. Następnie zabrałem się za zrobienie treenails. Robiłem próby z nawiercaniem pokładu cienkim wiertłem, ale balsa przy tej czynności łamie się i zapada naokoło otworu tworząc brzydką i postrzępioną dziurę. Dlatego zdecydowałem się zrobić otwory specjalną, grubą igłą z zaokrąglonym końcem.



Nie zdecydowałem się wstawiać w otwory po gwoździach zaślepek z drewna/kartonu, tylko polakierowałem i przeszlifowałem pokład jeszcze raz. Oto efekt.



I po przyklejeniu do pokładu



Dokleiłem część rufową i dziobową




Czas na pierwszą warstwę burt i wykonanie poszycia wzdłużnego...
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
lkemot
Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika Użytkownik

Bosman
Posty: 50
graphgraph
 
Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Lexington - Shipyard - 2008/10/13 11:53 Zrobiłem pierwsze poszycie burt




I zacząłem oklejać kadłub listewkami balsowymi (jak na model kartonowy przystało ). Balsa jest grubości 1mm, a deseczki mają szerokość około 3mm. Przy klejeniu nie dociskam listewek do siebie i zostawiam małe szczeliny pomiędzy nimi by po malowaniu uzyskać pożądany wygląd deskowania.



Praca przy oklejaniu poszycia idzie do przodu - już widać koniec.







Oklejanie kadłuba listewkami balsowymi zostało zakończone. Kadłub został wyszlifowany i polakierowany rzadkim lakierem nitro w celu utwardzenia. Po lakierowaniu lekkie przetarcie papierem ściernym. Szlifowanie nie było zrobione "na gładko", chciałem by były dobrze widoczne ślady desek i szczeliny między nimi - kadłub wygląda jak miał wyglądać.



  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
lkemot
Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika Użytkownik

Bosman
Posty: 50
graphgraph
 
Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Lexington - Shipyard - 2008/10/13 11:54 Przykleiłem stępkę



i zabrałem się za malowanie. Białą farbą malowałem 4 warstwy, czarną wystarczyły 2 do dobrego pokrycia. Rysunek drewna i deskowanie zostało zachowane - wyszło fajnie





Do malowania używam akryli Talensa. Biała, czarna i czerwona farba z serii Decorfin, natomiast do pomalowania części burt na kolor "drewniany" użyłem dwóch akryli Talensa z serii Van Gogh. Postanowiłem spróbować pomieszać 2 farby transparentne by uzyskać pożądany efekt drewna





"Dąb" wyszedł lepiej niż w naturze...

Przyszła kolej na nadburcie wewnętrzne. Można rozcinać elementy z wycinanki na paski, męczyć się z malowaniem paseczków i przyklejać. Ja robię to w ten sposób, że nacinam paski lekko nożykiem, a potem robię zagłębienie grubą nieostrą igłą, Po malowaniu wygląda to jakby składało się z deseczek.




Wycinamy, nacinamy, malujemy i kleimy burty wewnętrzne




Zostało jeszcze do zrobienia wykończenie furt armatnich i ich pomalowanie oraz wyrównanie brzegu burt przed przyklejeniem poręczy
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
lkemot
Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika Użytkownik

Bosman
Posty: 50
graphgraph
 
Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Lexington - Shipyard - 2008/10/14 09:09 Z doszlifowaniem i malowaniem furt armatnich zeszło trochę czasu, przy okazji czerwona farba "wyszła" na burty i musiałem poprawiać malowanie



Przyszła kolej na listwy maskujące malowane na "dębowo". Przy malowaniu balsy nie ma problemu - malowanie dwoma kolorami metodą mokre na mokre z wykorzystaniem dużej ilości wody jest jednokrotne. Natomiast przy malowaniu papieru z wycinankowym nadrukiem konieczny jest jasny podkład - ja maluję element na biało, na to dopiero idzie właściwy kolor dębowy (jednokrotne malowanie).


  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Amator
Użytkownik

Marynarz
Posty: 7
graphgraph
 
Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Lexington - Shipyard - 2008/10/14 21:48 Te farbki to bodajże Talensy zalecane przez Shipyard.
Mógłbyś zdradzić jak wejść w posiadanie tych akryli.
Szukanie po sklepach modelarskich przyniosło mi niestety mizerne skutki.
---------------------------------------------------------
W stoczni HMAV BOUNTY
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
<< « start < wstecz 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 dalej » > koniec » >>
ShoutBox
 
Archiwum
Help


Zaloguj się aby napisać!


Shoutbox i Koga

Informacje o Forum
Nasi użytkownicy napisali: 27341 wiadomości.
Mamy 1280 zarejestrowanych użytkowników na stronie.
Ostatnio na stronie zarejestrował się: Deki
Aktualnie odwiedza nas: 0 gości i 2 zarejestrowanych użytkowników.
Zarejestrowani użytkownicy on-line:  Marcin (Marcin_Z), Artur (arthx)
top
etching service
Wirtualna Modelarnia

Wczasy| Dreams Beach |Bilety lotnicze Nizhniy Novgorod |Konsultant SAP |last minute |Opisy i Statusy GG| Biurka| Szafy| Produkty| Sklep Zoologiczny| Kasyno internetowe| prezentacje multimedialne| Adam Małysz, Skoki Narciarskie| Hotel SPA |
paluszki rybne - czesci zamienne - studia podyplomowe - Pokoje do wynajęcia - odżywki - Społeczność - Pozycjonowanie stron - Strony Internetowe Częstochowa - CIS - krzesła