Hadżi
Użytkownik
 Admirał
| Posty: 202 |   |
|
O:Holk Gdański według MM - 2008/06/28 17:32
Witam!
Viluir napisał: Kolejną rzeczą która sprawiła ze przecięłam sie skalpelem po kilku palcach są te takie wąskie paseczki które mam podoklejac do pokładu(chyba tylko dal ozdoby, bo niby jaka one funkcje miały sprawowac?)
Wąskie, niemile do wycinania.. to chyba najbardziej wredny element holku Wpasłam w zwiazku z tmy na pomysł czy by tego nie zastąpic patyczkami do szaszłyków. Też wąskie a jak coś to zeszlifuje - co o tym mądrzejsza społecznosc KOGI sądzi?
Ja też nie wiem jaką funkcję te listwy na pokładzie spełniają bez wglądu w plany lub szkice, zdjęcia. Praca z ostrymi narzędziami zawsze zawiera ryzyko skaleczenia. Zawsze wcześniej trzeba przewidzieć co się stanie jak nam się narzędzie niezamierzenie obsunie. Nożyczki do wycinania takich elementów muszą być bardzo ostre ale i to nie gwarantuje pożądanego efektu [cięcie w ręku]. Cięcie skalpelem przy linijce metalowej owszem ale papier musi być bardzo silnie linijką przyciśnięty aby nie wysuwał się z pod niej. Nie zawsze jest to możliwe. Dobrze się spisuje do takich celów gilotyna fotograficzna, a jeszcze lepiej introligatorska z nożem klistym [obrotowym, nie ciągnie przy cięciu tylko sięwtacza na materiał cięty]. Taka gilotyna z nożem bardzo cienkim jest bardzo dobra do cięcia forniru [nie rozłupuje go]. No cóż, nie każdy takie urządzenie posiada ale można je samemu wykonać. Teraz sa skalpele i napewno z dwóch skalpeli stożkowych [szpiczastych] można wykonać przyrząd do cięcia waskich pasków papieru czy forniru. Należy miedzy dwa skalpele włożyć odpowiedniej grubości dystans ze sklejki, drewna lub jakiegokoleiek plastiku i mocno czymś ścisnąć [skręcić, według własnej inwencji i możliwości]. Kiedyś kiedy nie było skalpeli a były żyletki to w ten sposób robiłem wielonoże do cięcia forniru. Teraz można na allegro kupić taki nóż regulowany do cięcia równoległego. Przy samodzielnym wykonaniu należy pamietać aby ostrza były ruwnoległe, jednakowo ustawione krawędzie tnące i prowadzić ostrze po materiale pod kątem dosłownie paru stopni [to jest ważne przy cieciu zwłaszcza forniru, nie rozłupuje go].
Myślę, że lepiej by było wykonać te listwy z kartonu lub forniru niż z patyczków szaszłykowych [chodzi tu o powtarzalność grubości której sie nie uzyska przy szlifowaniu ręcznym, mechanicznym tak].
Pozdrawiam i życzę dobrych efektów
"Hadżi" nadworny teoretyk KOGI
Aktualnie na pochylni strajk: ok. podwodny SIEWIERJANKA wg. planów z Modelarza, budowa chwilowo wstrzymana. http://www.forum.modelarstwo.org.pl/viewforum.php?f=15&sid=88c223d3d1ec55ea684bc6c38503b0d4 http://www.old.modelarstwo.org.pl/szkutnicze/galeria/murat/siewierjanka/index.html http://www.forum.modelarstwo.org.pl/viewtopic.php?t=12356&highlight=siewierjanka Nie ma rzeczy niemożliwych, są trudne lub b.trudne. Myślenie nie boli. Głupota gdyby bolała to nie jeden[a] z bólu by wył[a] |