jaxa
Użytkownik
 Admirał
| Posty: 307 |   |
|
O:witam - 2008/05/11 00:53
hmm, oglądałem Łódź św. Wojciecha http://koga.net.pl/component/option,com_joomlaboard/Itemid,293/func,view/id,11236/catid,7/limit,6/
limitstart,42/ w wykonaniu bryzy, Łódź Wikingów Niny http://koga.net.pl/component/option,com_joomlaboard/Itemid,293/func,view/id,10229/catid,7/limit,6/
limitstart,108/ i dla mnie najważniejsza Łódź klepkowa z Lądu, XII wiek, którą robił ataman, a zobaczyć można ją pod adresem http://koga.net.pl/component/option,com_joomlaboard/Itemid,293/func,view/id,16892/catid,7/limit,6/
limitstart,18/. Ta ostatnia jest o tyle istotna, że jest tam również blok podobny do tego mojego, choć ja robiłem go bardziej intuicyjnie - tak jak zrobiłby to rybak, który postanowił samodzielnie zrobić sobie żagiel Być może nie jest to poprawne, po którymś tam rejsie rozleciałoby się wszystko w drzazgi i byłoby trzeba zrobić nowy, zmodernizowany bloczek... Nie sądzę, żeby było to błędem, ale uwagę przyjmuję i będę miał to na względzie budując (o ile będę kontynuował tą zabawę) kolejne modele oparte już na planach - ten jest całkiem spontaniczny i intuicyjny  Problemem faktycznie są liny (pisała nawet o tym wspomniana powyżej Nina) i być może będę zmuszony poszukać odpowiednich, czyli takich o których wspomniałeś - bawełnianych ciasno zwijanych, choć nie sądzę żeby łatwo było je znaleźć - lina na maszcie trzymająca blok pewnie zostanie, ale ruchome... A co z tymi metodami pozbywania się włosków? Czy możesz kilka z nich przytoczyć? Chętnie skorzystam z Twoich porad
OD CZEGOŚ TRZEBA ZACZĄĆ - NAJLEPIEJ OD POCZĄTKU !!! w szkutni: na desce: w przystani: |