grzegorz75
Użytkownik
 Admirał
| Posty: 310 |   |
|
O:HOLOWNIK H-300 BOGDAN - 2008/09/20 11:13
Można też zastosować silniki z przekładniami , jest ich zatrzęsienie na rynku . Nie jest to jakiś zabijający koszt , aby chodzić i szukać jakiś starych złomów ze śmietnika . Bez obrazy Panowie , ale niech mi tu nikt nie gada , że silnik od żuka i zębatka ze starego magnetowidu , to taka oszczędność , "bo nie stać mnie na silniczek za sto złotych " , bądź dostawianą przekładnię . Szkoda czasu na takie bzdety , wolałbym skupić się na zrobieniu ładnych detali , a nie tracić energię na lokowaniu złomu w kadłubie . Idąc tym torem , używam do cięcia noża olfy , a nie kawałka wyszczerbionego szkła bo jest tańsze , kupuję gotową czerwoną farbkę ,a nie produkuję ją z marchewki i buraków , szpachlówkę użuwam humbrola , a nie rozpuszczam styropianu w rozpuszczalniku , mam matę do cięcia , a nie linoleum z podłogi kolegi kuchni , kupiłem sobie gotowy kompresor do aerografu , nie budowałem go z butli gazowej , piecyka junkersa i klapy sedesowej . Trochę czasy się zmieniły . Ale to moje zdanie , można się z nim nie zgadzać . Chcę też tylko powiedzieć , że zastosowanie silnika od wyciaraczek z trabanta, nie jest dla mnie ,aż takim wyznacznikiem modelarstwa . Naprawdę wybór osprzętu jest taki , że można sobie darować .
TUTAJ KUPUJĘ POLIESTYREN I PCV |