M/S Zenit - 2006/06/02 22:23Jak pewnie każdy się spodziewa Zacznę od wstawienie mojego Zenita, który jak na razie stoi i czeka aż znajdę trochę więcej dla niego czasu.
W chwili obecnej od jakiś 2 miesięcy Zenit wygląda tak
Jak widać jest tam sporo już elementów z moich wprawek w trawieniu, między innymi wsporniki na maszcie i na włazach świetlika.
Teraz tylko więcej czasu potrzeba bo chęci są.
Pozdrawiam
P.S. Mirek, widzisz na zdjęciu listewki od Ciebie Pozdrawiam Jurek
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
radek
Moderator Moderator
Posty: 625
Odp:M/S Zenit - 2006/06/02 22:30Jurku a masz wcześniejsze zdjęcia? Cześć widziałem na Twojej stonie, ale może jeszcze coś masz :-D Widziałem tam też Halnego - u Ciebie to Pasat Ja kiedyś zbudowałem go, z MM i miałem przy tym dużo radości. Chętnie bym pooglądał co tam masz więcej.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Piotrek
Użytkownik Kapitan
Posty: 198
Odp:M/S Zenit - 2006/06/02 22:37Jurek Bin napisał: Jak widać jest tam sporo już elementów z moich wprawem w trawieniu, między innymi wsporniki na maszcie i na włazach świetlika.
No i jest tam chyba szalupa od Karl und Marie
PiotrPiotrek _________________________________ w stoczni: Karl und Marie (scratch) w stoczni: Flying Fish (kit) w przygotowaniu: ORP "Orzeł" (III)
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
JurekBin
Moderator Moderator
Posty: 1549
Odp:M/S Zenit - 2006/06/02 22:41Piotrek napisał: .... No i jest tam chyba szalupa od Karl und Marie ... Piotr
no nie do końca, klocek zrobiłem przed K&M...no ale już potem jakoś poszło razm z Waszą pomocą
Jednak ta szalupa to tylko wprawka, nie wstawię jej przecież do jednostki z lat 60-tych. Raczej w tych czasach już pojawiły się szalupy z tworzyw. Więc pewnie właśnie na łamach tego forum będę kombinował jak zrobić taką porządną szalupę z lat "dzisiejszych"Pozdrawiam Jurek
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
JurekBin
Moderator Moderator
Posty: 1549
Odp:M/S Zenit - 2006/06/03 14:28Szkielet To miał być mój zuepłnie PIERWSZY drewniany kadłub. Miałem ogromną tremę... czy mu podołam. Jednak musiałem spróbować. Kadłub będzie budowany metodą listewkową.
Przy użyciu PC-ta dość szybko "rozysowałem" lustrzane odbicia wręg pomniejszając je o grubość przyszłych listewek. Całość przykleiłem do 4mm sklejki zakupionej w miarę tanią w BAMUAX'ie. Więc to była łatwa część... teraz to muszę prawie wszystko wyciąć ręcznie.
"Stocznia" - dostałem ją kiedyś dawno i tak leżała w pudełku na swój dzień. Ten dzień przyszedł w sierpniu 05 r.
Poszycie Listewki poszycia postanowiłem wyciąć sam sądząc że tak bedzie taniej. Kupiłem jakieś 10 sosnowych list podłogowych 5x20mm i długości 2.5m i pociąłem je na listewki mniej więcej 6x5mm. Nie wiem czy to był najlepszy pomysł, czytałem że na poszycie sosna nie jest najlepsza, ale w końcu jakoś sobie poradziłem. Poza tym wiedziałem że całość bedzie przykryta farbą tak czy inaczej.
W końcu zaczęła się zabawa. Pierwsze parę listewek było proste, im bliżej stępki sprawy stawały sie trudniejsze i trudniejsze. Do wygiąć listewki wrzucałem je do wanny z gorącą woda, żadnej pary czy na gorąco, tylko woda. Wiem, zawodowiec powie, że jeśli listwy się najpierw odpowiednio dognie, to nie bedzie trzeba ich tak ściskać. No cóż, jeszcze nie jestem zawodowcem. Do klejenia używam UHU Holz - bardzo dobry klej.
Oczywście ta czynność zajmuje tygodnie chyba, że ktoś nie pracuje i ma czas na modele przez siedem dni w tygodniu, a ja do takich nie należę. Więc w końcu położyłem ostatnią listewkę; dziób i rufa zostały wypełnione kawałkami drewna i potem docięte tak aby pasowały do kształtu. Potem następuje mozolne szlifowanie, szpachlowanie, potem szlifowanie, szpachlowanie itd. aż do chwili kiedy jest się zadowolonym z resultatu. Niestety nie mam zdjęć z tego okresu budowy (nie miałem dostępu do aparatu). Pokazuję natomiast wygląd zaraz po położeniu pokładu.
Do szpachlowania używałem szpachli "Micro-Fill White" teoretycznie od Krick'a, jednak pod naklejką widnieją oryginalne napisy "Northeast Hobby Products". Wspaniała szpachlówka, można rozcienczać wodą, a po wyschnięciu obrabia się ją jak balsę. To pudełko kosztuje w Wiedniu koło €5. W Stanach dwa razy taniej Pozdrawiam Jurek
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
JurekBin
Moderator Moderator
Posty: 1549
Odp:M/S Zenit - 2006/06/03 22:28Pokład Pokład - wszyscy wiedzą, że pokłady nie są płaskie. Jak wygiąć sklejkę tak by była owalna w poprzek i wznosiła się ku rufie i dziobowi? Jest kilka metod, ja wybrałem tą: Wziąłem listewke 5x5 mm tak długą jak długość spłaszczonego pokładu, spiłowałem po obu końcach aż były ostre. Przykleiłem wzdłuż osi pokładu... na to położyłem sklejkę 1 mm, którą troszkę wcześniej na mokro podgiąłem do wymaganaego kształtu. Resultat - niesamowity, i wszystko zrobione w ciągu paru godzin. Muszę powiedzieć, że to technika dobra i szybka technika, nawet jeśli później będziesz i tak pokrywał pokład listewkami.
Nadburcie Nestępny krok to dorobienie nadburcia. Zawsze nienawidziłem tę część budowy w przeszłości, niekończące się próby i przymiarki ze skrawkami papieru. A prawie wszystkie modele jakie budowałem miały nadburcia (budowałem holowniki). Uważam że zbudowanie dobrego nadburcia to bardzo trudne zadanie. Źle wyglądające nadburcie może zrujnować model, jednak z drugiej strony, cholernie dobrze wyglądające nadburcie i jego smukła linia może przyciągać oko i zakryć inne usterki.
Pierwszy etap to wyfrezowanie małego rowka wzdłuż pokładu tzn. 1 mm głeboki i 2-3 mm wysoki. Dość trudne zadanie jeśli się nie ma odpowiednich narzędzi. Zacząłem z moją wiertarką (8.000-30.000 o/min) mało znanej marki (i taniej) z elastycznym "przedłużaczem" >>>tu właściwie to nie wiem jak się to nazywa fachowo, może ktoś mi podpowie <<< Początki to tragedia... bardzo szybko zdałem sobie sprawę że potrzebuję czegoś więcej niż standardowe końcówki z kompletu. Kupiłem frez 3 mm do drewna. It ta rzecz załatwiła całe frezowanie za mnie! Oczywiście rowek nie wszędzie miał dokładnie 1 mm głębokości i 3 mm wysokości, ale był wystarczająco dobry. Dziury i tak zaszpachluje
Samo nadburcie, kiedy już masz papierowy prototyp nie jest wcale take trudne do wykończenia. Zrobienie prototypu przysparza o wiele więcej kłopotów niż sama jego póxniejsza budowa - samo życie. Moje nadburcie wyciąłem ze sklejki 1.5 mm; całe wyginanie za pomocą gorącej wody. Tu muszę powiedzieć, że byłem mile zaskoczony jak łatwo na mokro można giąć tę sklejkę w każdą stronę. Coraz bardziej mi się podoba praca z drewnem.
Nasi użytkownicy napisali: 27306 wiadomości. Mamy 1279 zarejestrowanych użytkowników na stronie. Ostatnio na stronie zarejestrował się: volsebix
Aktualnie odwiedza nas: 10 gości i 8 zarejestrowanych użytkowników. Zarejestrowani użytkownicy on-line: Paweł G. (Paliwiak1), Tomek (lkemot), mieczysław (msaar), Marcin Wójcik (Herne), Artur (arthx), Sylwek (MODELARSTWO OKRĘTOWE), Marcin (Marcin_Z), Bartosz (bartes123)