O: Luger Le Coureur 1776 (zestaw Shipyard) - 2008/08/13 03:46Wychodzi Ci ten model calkiem ladnie - zwazywszy fakt, ze jest on na bazie modelu kartonowego z Shipyardu. A teraz odpowiedz na Twe pytanie. Jesli zamierzasz w sposob autentyczny i historycznie poprawny oddac w swym modelu ten szczegol, to zrob jak ponizej: Pozwolilem sobie zeskanowac ilustracje z ksiazki Jamesa Lee:
Pokazuje ona widok na talrepy od srodka burty, tj. jakbys stal na pokladzie i patrzal w kierunku na zewnatrz burt. Rysunek przedstawia dwie sytuacje: - z lewej masz wante o skrecie leworecznym, tj. tzw. cable laid - z prawej jest wanta o skrecie praworecznym, tj. shroud laid
W zaleznosci od skretu Twych want (musisz wstepnie to zdeterminowac w swym modelu), jest nieco odmienne postepowanie przy wiazaniu talrepow. Zawsze zaczynamy od zawiazania supelka na koncu linki od talrepu, a przeciwny koniec jej nasaczamy klejem CA i w palcach formujemy go na ksztalt ostro zakonczony, jak igla. To pozwoli nam na latwe przewlekanie linki (nitki) przez otwory jufersow, czy przez tzw. throat (gardlo?) miedzy petla sztagu a jufersem ktory ona oplata - nr. 7 na zalaczonej ilustracji.
Postepuj w kolejnosci jak podaja numery na ilustracji, zaczynajac od przewlekniecia nitki od wewnetrznej (przyburtowej) strony gornego jufersa, jak w etapie 1, po czym idz do kolejnych numerow - jak na ilustracji. Etapy koncowe, to spiralne owiniecie nitki talrepu wokol wanty i zamocowanie jej konca wzdluznie przy wewnetrznej stronie wanty - numery 8 i 9 na ilustracji. Dla ich latwiejszego montazu mozna tu uzyc rozwodnionego kleju do drewna (typ PVC) naniesionego pedzelkiem, ktory po wyschnieciu staje sie niewidocznym.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Ogólnie, co do zasady, to właśnie tak starałem się wykonać to wiązanie. Różnice to: krok 8 - ja mam bardzo luźny oplot wokół want (ale tu muszę tłumaczyć się rysunkiem z książki Peterssona; postaram się pokazać go wieczorem); krok 9 - świadome uproszczenie; mój "oplot" oplata obie liny zamiast tylko jednej (ale nie byłem w stanie rozpleść tych dwóch cieniutkich linek, które przedtem upaćkałem farbą ) Postaram się to poprawić przy większych jufersach (te mają 2 mm) i grubszych wantach (będzie jeszcze 12 okazji do ćwiczeń ).
Wiem, że tego nie widać , ale jufersy miały wywiązane throats
Jedno czym mnie zupełnie zastrzeliłeś to informacja, że punkt startu (1) nie zależy od położenia talrepa na prawej czy lewej burcie (myślałem, że zawsze ma to być otwór bliższy dziobowi) a od skrętu wanty. Czy wanty prawo i lewo burtowe powinny mieć odwrotny splot? (pewnie w tym modelu już tego nie zmienię - nie mam linek lewoskrętnych; ale przy następnym chciałbym lepiej zabezpieczyć materiał )Na pochylni: Luger Le Coureur 1776 (zestaw Shipyard)
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Tomek Aleksinski
Użytkownik Admirał
Posty: 268
O: Luger Le Coureur 1776 (zestaw Shipyard) - 2008/08/13 10:20Kon_Bar napisał: krok 8 - ja mam bardzo luźny oplot wokół want (ale tu muszę tłumaczyć się rysunkiem z książki Peterssona; postaram się pokazać go wieczorem);
Zerknij na ilustracje na stronie nr.2 ksiazki Peterssona - masz tam sytuacje analogiczna z prawa polowa ilustracji ktora zamiescilem powyzej. Co to znaczy konkretnie?
Ewidentnie, owa fregata Melampus, na ktorej wzorowal sie pan Petersson, miala wanty prawoskretne, stad wzor okrecenia gornego jufersa byl taki, ze koncowy kikut wanty (tzw. running end) po okreceniu sie wokol w/w jufersa, szedl ku gorze i stronie prawej tejze wanty (jej standing end) - w widoku od wnetrza burty (inboard), tj. gdybys stal na pokladzie okretu. A jednoczesnie sytuacja byla odwrotna patrzac na ten detal od zewnatrz kadluba - tj. gdybys stal na nabrzezu przy zacumowanej jednostce i patrzal nan.
I teraz WAZNE: dokladnie taka sama sytuacja byla z obu burt: koncowy kikut wanty po okreceniu sie wokol gornego jufersa, szedl ku gorze i zawsze wzdluz prawego boku wanty (standing end) - w widoku inboard i odwrotnie w widoku outboard. W efekcie - na burcie prawej (starboard), patrzac nan z zewnatrz, wszystkie kikuty want byly z lewej strony tychze want - w tym przypadku ku rufie jednostki. Na burcie lewej (portside) - te same kikuty byly skierowane ku dziobowi kadluba. Jasne? I jeszcze jedno - zawsze ow "supelek" na koncu linki od talrepu (w praktyce pelnowymiarowej byl to z zasady wezel tzw. Matthew Walker knot a nie zwykly krawiecki supelek) byl po stronie konca standing end od wanty, a nie od strony owego "kikuta".
Kon_Bar napisał: krok 9 - świadome uproszczenie; mój "oplot" oplata obie liny zamiast tylko jednej (ale nie byłem w stanie rozpleść tych dwóch cieniutkich linek, które przedtem upaćkałem farbą ) Postaram się to poprawić przy większych jufersach (te mają 2 mm) i grubszych wantach (będzie jeszcze 12 okazji do ćwiczeń ).
Tu nie bardzo rozumiem, co masz na mysli.
Kon_Bar napisał: Wiem, że tego nie widać , ale jufersy miały wywiązane throats
I znow nie wiem, co masz na mysli piszac "wywiazane"?
Kon_Bar napisał: Jedno czym mnie zupełnie zastrzeliłeś to informacja, że punkt startu (1) nie zależy od położenia talrepa na prawej czy lewej burcie (myślałem, że zawsze ma to być otwór bliższy dziobowi) a od skrętu wanty. Czy wanty prawo i lewo burtowe powinny mieć odwrotny splot? (pewnie w tym modelu już tego nie zmienię - nie mam linek lewoskrętnych; ale przy następnym chciałbym lepiej zabezpieczyć materiał )
Nie, wanty zawsze byly takie same (jesli chodzi o skret) w danej jednostce - 1) w jednostkach wiekszych (typu liniowcow trojpokladowych) - skret tzw. cable, czyli leworeczny, i 2) w mniejszych - praworeczny (byly od tej reguly wyjatki, jak zawsze...), i stad wg. w/w zasady, ow "kikut" wanty (czyli jej tzw. running end) byl przywiazywany do przynaleznej mu wanty od strony lewej w jednostkach duzych i prawej w mniejszych W WIDOKU OD WEWNETRZ KADLUBA (INBOARD). I odwrotnie W WIDOKU OD ZEWNATRZ (OUTBOARD). A poniewaz ow "supelek", czyli poczatek talrepu, zawsze tkwil w otworze gornego jufersa po stronie standing end jego wanty, a nie jej krotszego kikuta (i po strone inboard w/w jufersa) - to masz tu juz odpowiedz na swoje pytanie.
Jesli bedziesz pamietal o tych dwoch regulach (tj. 1- ulozenie kikuta wanty po okreceniu jej wokol gornego jufersa w zaleznosci od skretu wanty i 2- pozycja tego "supelka"), nigdy nie zrobisz bledu w montowaniu olinowania stalego.
A to, jak bylo konkretnie w tym francuskim Le Coureurze, tego na 100% nie wiem. Przypuszczam, ze podobnie jak w ksiazeczce Peterssona.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Nadal krok 9 to oplot naokoło dwóch linek ale ogólnie jest chyba lepiej. Jak uda mi się zrobić poprawnie oplotkę z kroku 9-go to chyba pójdę na łowy
I odpowiedź:
Tomek Aleksinski napisał: Zerknij na ilustracje na stronie nr.2 ksiazki Peterssona - masz tam sytuacje analogiczna z prawa polowa ilustracji ktora zamiescilem powyzej. Co to znazy konkretnie?
Mam obie książki Peterssona, ale patrzyłem tylko na "Fore-And-Aft". Faktycznie w tej o "sqare sails" jest wszystko b. ładnie pokazane
Tomek Aleksinski napisał: I jeszcze jedno - zawsze ow "supelek" na koncu linki od talrepu (w praktyce pelnowymiarowej byl to z zasady wezel tzw. Matthew Walker knot a nie zwykly krawiecki supelek) byl po stronie konca standing end od wanty, a nie od strony owego "kikuta".
U mnie to supełek ale nawet nie próbowałem odtworzyć wspomnianego węzła
Tomek Aleksinski napisał:
Kon_Bar napisał: krok 9 - świadome uproszczenie; mój "oplot" oplata obie liny zamiast tylko jednej (ale nie byłem w stanie rozpleść tych dwóch cieniutkich linek, które przedtem upaćkałem farbą ) Postaram się to poprawić przy większych jufersach (te mają 2 mm) i grubszych wantach (będzie jeszcze 12 okazji do ćwiczeń ).
(1) Tu nie bardzo rozumiem, co masz na mysli.
Kon_Bar napisał: Wiem, że tego nie widać , ale jufersy miały wywiązane throats
(2)I znow nie wiem, co masz na mysli piszac "wywiazane"?
Oczywiscie, ze w takim malym modelu wykonanie wezla Matthew Walker'a byloby niemozliwym. Wspomnialem o nim tylko zeby zaznaczyc, jak to bylo na pelnowymiarowych jednostkach. W modelach zastepuje sie go zwyklym supelkiem, chyba ze mamy do czynienia z tak ogromnymi modelami, jak np. te z paryskiego Musee de la Marine.
Kon_Bar napisał: krok 9 - świadome uproszczenie; mój "oplot" oplata obie liny zamiast tylko jednej (ale nie byłem w stanie rozpleść tych dwóch cieniutkich linek, które przedtem upaćkałem farbą ) Postaram się to poprawić przy większych jufersach (te mają 2 mm) i grubszych wantach (będzie jeszcze 12 okazji do ćwiczeń ).
Zauwaz na ilustracji oplot wokol obu lin od wanty (jej standing and running end) oraz osobny oplot wokol konca linki od talrepu. Tego ostatniego w Twej skali tez nie da sie zrobic - posmaruj jej koniec rozcienczonym klejem od drewna, aby sie nie mechacil - to wystarczy.
Kon_Bar napisał: Wiem, że tego nie widać , ale jufersy miały wywiązane throats
Myślałem o tych elementach:
Wiem o jakich elementach mowisz, ale czy masz na mysli "wywiazane" jako slowko rozluznione? Hmmm... jesli tak, to nie jest to zbytnio poprawnie - okrecenie wanty wokol gornego jufersa powinno byc, o ile sie da, ciasne. Ale, jesli juz na to za pozno, musi rzecz jasna tak pozostac. Chodzilo mi wczesniej jednak o to, ze zanim okrecisz linke od talrepu wokol podwojnej liny od wanty, powinienes ja przewlec przez ciasna przestrzen miedzy skrzyzowaniem w/w okrecenia wanty a tym jufersem (throat, czyli gardlo w doslownym tlumaczeniu) - czyli miejscem ktore zaznaczyles kolorem zielonym na ilustracji. Jesli okreciles swoja wante w miare ciasno wokol w/w jufersa, powinno tam byc akurat tyle miejsca na ta operacje. To tyle.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.