Andrzej1
Użytkownik
 Kapitan
| Posty: 142 |   |
|
O:SSN-688 - 2008/05/17 00:36
Zresztą ja nie byłem modelarzem z prawdziwego zdarzenia. Była to szkoła podstawowa - max 14 lat. Jedyny kontakt z modelarstwem to prace ręczne z p. Białasem. Uczył nas też rysunku i geografii. To ostatnie to była pomyłka, ale modelarstwem mnie zakaził.
A teraz kuter i koleżanka. Wtedy gotów byłem rozszarpać ją na strzępy. Ale po latach zacząłem się cieszyć, że nic sobie nie zrobiła. Kuter miał anteny z lutowanego drutu mosiężnego coś z 1,5 mm wysokie na kilka cm. Ale nie to było najgorsze. Najgorszy był maszt toczony z mosiądzu - taki grot o długości 6-8 cm i to mogło być zabójcze. Na szczęście ona nic nie pamięta co jest dowodem na krzywdę wyłącznie po mojej stronie. Widziałem ją z rok temu i jest nadal fajna dziewucha.
Ale nie to forum. Wracając do SSN 688 myślałem przes noc jedną, czy nie zrobić nastawnej śruby, ale nie znalazłem informacji o tym, że Los Angeles ją miało. A gdyby ... to może ktoś widział jak to można zrobić, bo mnie wyszły dwa wały i dwa silniki krokowe do napędzania jednej śruby. Jeszcze procesor itd... Te dwa wały, to wał właściwy i rura dookoła niego. Nastwę śruby zmieniałoby się opóżniając lub przyspieszając o jeden, dwa lub więcej kroków któryś silnik. Czy wogóle ktoś napędzał model silnikiem krokowym ?
Z ukłonami Andrzej Korycki
|