Co do malowania , to ja w swoim modelu postąpiłem tak siknąłem cały pokład aerografem do ostatecznego wysiknięcia ,a dopiero potem malowałem cienkim pędzelkiem wewnętrzny reling oraz wsporniki i był to błąd bo jak bym robił kiedyś taki reling to bym na przód sikną wsporniki a potem bym kleił każdy z osobna do pokładu i relingu ale to bym ja tak zrobił .
Pozdrawiam Artur
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Majkel
Użytkownik Marynarz
Posty: 11
O:H-300 - 2008/11/11 22:20Witam. Nie jestem pewien jak dokładnie ma wyglądać schemat malowania tego holownika, ale jeśli pokład jest zielony, a nadburcia i kadłub z zewnątrz czarny, to ja pomalował bym to tak. Użył bym aerografu i w pierwszej kolejności pokład na zielono, stosując zasadę: im trudniej dojść w jakieś miejsce, tym prędzej to miejsce maluję, a dopiero na koniec duże płaszczyzny. Nastepnny etap to maskowanie pokładu. Ja uzywam najzwyklejszej taśmy malarskiej do prostych lini, takiej kupionej w hipermarkecie budowlanym. Aczkolwiek zrób wpierw próbę czy lakier trzyma sie na tyle mocno, zeby potem nie odszedł razem z taśmą. Wyklejanie: zgrubnie wykleił bym miejsca łatwodostepne a potem uzupełnił krótkimi i małymi odcinkami taśmy wszelkie szczególiki.
rysunek dałem taki dość schematyczny, ale mam nadzieję, że widać o co mi chodzi. Oczywiście jeszcze resztę powierzchni tez zaklejasz.
Na łukach tez wkleiłbym taśme krótkimi odcinkami, bo łatwiej tak, niż dociąc od razu żądany kształt. Malowanie nadburcia od wewnątrz i znów zasada, że zaczynasz od miejsc trudnodostepnych, a z tego co widzę w tym modelu to np. za tymi płytami pomalował bym pierw pędzlem, a dopiero potem zajął sie resztą. Na koniec duże płaskie powierzchnie. A jak to już sie uda to dopiero malowanie od strony zewnetrznej, pamietając, zeby zabezpieczyc przed natryskaniem farby przez odpływy na pokład. I takim oto sposobem 90% czasu oklejasz, 5% malujesz i 5% zrywasz maskowanie. Pozdrawiam i życzę sukcesów. Michał
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
grzegorz75
Użytkownik Admirał
Posty: 308
O:H-300 - 2008/11/12 21:43Obawiam się mój Ty Ryśku Ochódzki , albo Ochudzki , że ciężka i żmudna robota przed Tobą . Jednak odradzałbym klejenie pomalowanych wsporników do pomalowanego nadburcia - będą trzymały się tylko na farbie . Przy jakimkolwiek manewrowaniu kadłubem przy dalszych pracach , potrącenie i "wystrzelenie " słupka skończy się lokalną katastrofą . Przestrzegam równie przed używaniem taśm malarskich z supermarketów , bo gwarantauję , że wcześniej czy później ,w którymś momencie przy odklejaniu odlezie razem z farbą podkładową włącznie ujawniając przepiękną biel . Nadaję się do tego idealnie znana taśma Tamijowska 6mm w połączeniu z papierem gazetowym i folią spożywczą oraz rewelacyjne taśmy pochądzące także z krzaklandii naklejające się w krzywizny jakie chcemy :
Za takim rozwiązaniem przemawia to , że każdy słupek musisz dopasować indywidualnie do powierzchni jego styku . Wiąże się to chyba z dodatkowym uzupełnieniu szczelinek i ubytków po tejże operacji . Nie wiem na jaką wysokość ma zachodzić kolor pokładu na nadburcie , ale można sobie linię narysować prostym przyrządzikiem np na skrawek odpowiedniej grubości polistyrenu nakleić wystający cienki grafit od ołówka i takim ustrojstwem przelecieć wzdłuż całości , rysując sobie linię do naklejenia taśmy . Rozumiem , że wewnętrzna część nadburcia będzie w kolorze czarnym , a zatem ciemniejszym niż pokład , więc w związku z tym ,najpierw wyszwancować wszystko na czarno włącznie z pokładem i po naklejeniu taśmy i żmudnym zamaskowaniu obsikać pokład wraz z nachodzącym jego kolorem na nadburcia .Dodatkowy plus tego taki , że farba pokładu ,nie będzie włazić pod taśmę grawitacyjnie .Tak jak mówi przedmówca , najpierw delikatnie sikać w miejsca mało dostępne , potem dopiero skupić się na dużych . Pędzelka nie polecam , zwłaszcza tam , gdzie będzie naklejona taśma , bo wtedy farbka lubi gdzie niegdzie się wciągnąć sama pod nią ( adhezyjnie czy jakoś tak ). Zgodzę się jeszcze raz z przedmówcą , że ta robota to 90 procent maskowania . Wiesz o moich przygodach z malowaniem nadbudówki , więc przygotuj się na problemy . Rozłóż maskowanie na kilka dni .TUTAJ KUPUJĘ POLIESTYREN I PCV
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Majkel
Użytkownik Marynarz
Posty: 11
O:H-300 - 2008/11/12 22:36Zgadzam się z Grzegorzem75 że taśma malarska "hipermarketowa" nie jest najlepszym rozwiazaniem, ale nie wiem jakimi rodzajami farby zamierzasz malować, wprawdzie piszesz coś o humbrolach, ale w zwiazku że to ma byc model pływający zasugerowałem sie jakimiś bardziej trwałymi powłokami lakierniczymi, ale i tak podtrzymuje to co napisałem o próbie. Zgadzam sie jednocześnie, ze typowe modelarskie tasmy sa o niebo lepsze, ale czasami tez trzeba brać pod uwage kwestię budżetu jakim dysponujesz. A jeśli chodzi o rozkładanie maskowania na kilka dni. Nie jestem przekonany, bo trzymanie taśmy dluzej niż kilka godzin na modelu, może właśnie spowodować że zerwiesz ją razem z farbą. A pistoletem naprawdę będzie Ci trudno podejść za te płyty, więc chyba i tak pozostanie pędzelek. Pozdrawiam. M
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
grzegorz75
Użytkownik Admirał
Posty: 308
O:H-300 - 2008/11/12 22:45Majkel napisał: A jeśli chodzi o rozkładanie maskowania na kilka dni. Nie jestem przekonany, bo trzymanie taśmy dluzej niż kilka godzin na modelu, może właśnie spowodować że zerwiesz ją razem z farbą.
Bezpośrednio przed odklejeniem taśmy serdecznie polecam delikutaśne podgrzanie tejże suszarką do włosia . Nie ma prawa zleźć , jeżeli podkład miał się czego trzymać ( zmatowienie papierem powierzchni malowanej ) i warstwy farby bazowej ,były kładzione w odpowiednich odstępach ( dobrze wyschły)TUTAJ KUPUJĘ POLIESTYREN I PCV
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
rychenko
Użytkownik Bosman
Posty: 61
O:H-300 - 2008/11/13 00:19No to żeście mi chłopaki obrzydzili i zniechęcili zupełnie do malowania , a tak na poważnie to dzięki za porady jeszcze trochę czasu minie do momentu kiedy wezmę się za malowanie i sprawdzę jak to będzie w rzeczywistości się robiło fakt ze będzie na pewno to upierdliwe .Pozdrawiam Ryszard
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.