Emilius
Moderator
 Moderator
| Posty: 381 |   |
|
O:Santisima Trinidad / DeAgostini - 2008/02/15 13:41
W związku z nieoczekiwanym chochlikiem drukarskim mój wątek dostał chwilowego rozdwojenia jaźni. Postaram się zebrać do kupy jakoś wszystko. Przepraszam , że nie będzie tu pytań które zadaliście, ale być może wszystko w pigułce będzie miało sens.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
---------------- 11 listopada 1766 roku irlandczyk Mattew Mullan otrzymał zlecenie na zbudowanie 112 działowego liniowca w Królewskim Arsenale w Hawanie. Zaraz po zakończeniu i zwodowaniu "San Luis'a" 25 listopada 1767 rozpoczęto kładzenie stępki pod nowy okręt, który 12 marca 1768 otrzymał oficjalną nazwę "Nuestra Senora de la Santìsima Trinidad". Okręt został zwodowany 3 marca 1769 roku jako trójpokładowy 120 działowy liniowiec. W 1799 roku po bitwie pod St. Vincent zostaje zasadniczo przebudowane śródokręcie w wyniku czego okręt zabiera dodatkowo 16 dział wypływając do dalszej służby jako czteropokładowiec. Rankiem 22 października 1805 holowany przez "Prince'a" do Gibraltaru w trudnych warunkach sztormowych zaczął nabierać wody poprzez liczne uszkodzenia kadłuba odniesione podczas bitwy pod Trafalgarem i wkrótce zatonął. ----------------------------------------------------------------------------------------------------
------------------
Co do koloru pokładu - ma żółtawy odcień. Starałem się zrobić fotki oddające najlepiej kolor korzystając z okazji nowych elementów które doszły na pokładzie. Jak wspominałem wcześniej uchwyty talii w dalszej części wykonałem uproszczone ( ale chyba jeszcze dorobię pierścienie, jak komplet to chyba lepiej komplet). Greting i magazynki na kule armatnie do 18 funtówek już są. teraz pozostał opętnik masztu na tym pokładzie oraz imitacja zejściówki za masztem, która nie będzie widoczna od góry całkowicie tylko z boku poprzez furty.

----------------------------------------------------------------------------------------------------
----------------
Witam Marku greting jest oryginalny z wydawnictwa, przy czym zamiast użyć listewki z orzecha użyłem listwy z raminu przebarwionej bejcą. Magazynki są robione z resztek listewek chyba meranti. Zagłębienia na pociski wykonane frezem dentystycznym 1,5 mm. Nie robiłem zdjęć podczas prac, a jedynie co mogę Ci pokazać to jak robiłem oczka.

Co do armat to sprawa jest następująca - zaślepki trzech pokładów wynikają z tego, iż będą na nich osadzone końcówki luf armatnich, dla tego ma to sens w wykonaniu uproszczonym i jeśli tylko dokładnie się wykona ten element to będzie to dobrze wyglądać, tak jak pokazuje instrukcja z moją sugestią, aby zaślepki podklejać później, po poszyciu burt. Osobiście robię inny, utrudniony, sposób uzbrojenia zaślepiając dwa dolne pokłady a dwa górne będą otwarte ( ale też tylko częściowo, gdyż wręgi wypadają na furtach). Będę dorabiał armaty aby mieć komplet. Co do otworów , myślę nad nieco innym ich wykonaniem tzn wykorzystania zaślepek jako dystansu , wycięcia w nich otworu i naklejeniu nowych zrobionych z innego materiału. Dzięki temu głębia otworu zwiększy sie o 3 mm. Kiedy rozpocznę ten etap , przedstawię tutaj swoje rozwiązanie. To które opisałem nie jest decyzją ostateczną, gdyż chodzi mi po głowie jeszcze inne rozwiązanie czyli konstrukcja skrzynkowa, bardziej efektowna finalnie. Puki co czekam na resztę przesyłki i rozpocznę poszywanie burt zatrzymując się na trzecim pokładzie który teraz oglądałeś a który wymaga osadzenia w artylerię i założenia talii oraz innego drobiazgu pokładowego. Górny pokład zasłaniałby mi dostę
----------------------------------------------------------------------------------------------------
-------------
Witam, trochę bezsenna noc , więc okazja odpowiedzieć. http://santisima-trinidad.astillero.net/ kliknąć na napis "planos" pokażą się do pobrania plany ST. Właśnie z tych korzystam. Co prawda znalazłem tam chyba błąd ale o tym potem. Arku dzięki, na pewno skorzystam z Twych materiałów , jeśli są inne od tych z hiszpańskiego Instytutu. Poza tym tradycyjna rada dla kolegów budujących, nie spieszyć się.... przemyśleć kilka razy.... i tyle samo razy przymierzyć. Czytać uważnie instrukcję w trudniejszych momentach i robić według zaleceń lub według metody wypracowanej doświadczeniem. Nic nas nie goni. U mnie na razie poszywanie kadłuba , lecz za mało by się już chwalić. Najtrudniejszy moment przy samej stępce gdzie listwy skręcają w swej osi o 90 stopni w części rufowej i ponad 45 stopni na dziobie. Oczywiście gięcie listew na mokro i gorąco. Na odcinkach gdzie listwa krawędzią (nie bokiem ) dotyka stępki, podklejone wypełnienie z listwy 5 x 5 ( listewka z fajerwerków) wyszlifowana do profilu zgodnego z wręgami. To na razie tyle. ----------------------------------------------------------------------------------------------------
----------------
Sail Ho! Emil
W stoczni Santisima Trinidad www.Santisima Trinidad.jun.pl |