thorn2
Użytkownik
 Marynarz
| Posty: 23 |   |
|
O:Holk Gdański według MM - 2008/06/18 20:58
To i ja coś dorzucę. Może Ci sie to przydać na przyszłość, jak bedziesz chciała budować duży model i mieć super równy i sztywny kadłub. Oczywiście karton nie można ciąć nożyczkami, tylko nożykiem. Następnie trzeba kupić w markecie typu Obi albo Castorama profil aluminiowy odpowiednich rozmiarów. Tnie się to zwykłą piłką do metalu, nawet w rękach, trzymając na kolanach. Następnie musisz we wręgach wyciąć nieco szersze, o np. 2-3 mm otwory na ten profil, z każdej strony stępki, w dół od poziomej "wręgi" poniżej pokładu. Dalej całość szkieletu szkładasz na sucho. Smarujesz szybko schnącym klejem powierzchnie profilu od strony stępki i tej poziomej wręgi. Wsuwasz profil w otwoty (dlatego musiały być szersze żeby przy tym nie zlazł klej) i dociskasz (przy użyciu Poksipolu- do 5 minut). W efekcie masz usztywniony szkielet, ktory nigdy się nie wypaczy od Wikolu. Wręgi jeszcze latają, ale teraz jest pora, żeby je dokleić do reszty. Na fotkach pogrubiłem wręgi w ten sposób, że w kwadratowym kawałku tektury wyciąłem w jadnym kącie miejsce dokładnie odpowiadające rozmiarom profilu, przyłożyłem do wręgi, "obrysowałem" jej zewnetrzy kształt nożykiem do tapet, potem na stole po tych samych liniach dociąłem i przykleiłem z powrotem. I tak z każdą wregą z dwuch stron. W miejscach, gdzie można się spodziewać trudności przy kładzeniu poszycia (na fotce np. przy dziobie), można ten manewr powtarzać, żeby uprościć sobie życie. Mam nadzieję, że fotki będą bardziej komunikatywne . Pozdrawiam i życzę sukcesów!
|