jozef
Użytkownik
 Marynarz
| Posty: 5 |   |
|
O:Pilarki - 2008/06/14 19:44
Wydaje mi się,że w ty miejscu muszę zrobić nieco dłuższy wywód na temat mojego modelarstwa w ogóle. Otóż powiedziano mi w domu ( wiadomo kto), że " Modelarstwo?.. W porządku. Możesz sie w to bawić ale nie za pieniądze z domowego budżetu".Sprawa była jasna.Domowe pieniądze to tabu. Budowałem zatem modele, sprzedawałem je by za uzyskane pieniądze kupić materiał na następny model i jakieś narzędzia.Kiedyś będąc przejazdem w Stanach kupiłem, pamiętam to doskonale, za 70 dolarów multiszlifierkę Dremela z dość skromnym oprzyrządowaniem. Kłopot był w tym, że jak to w Stanach pracowała ona na 110V.Ale ja stary elektryk wykombinowałem transformator. Ten Dremelek do tej pory pracuje na tym trafie.Już sie nieco rozkalibrował ale do mniej ważnych prac nadal go używam. Pilarkę zrobiłem sam z tarczowego freza do metalu i silniczka od maszyny do szycia.Na tej pilarce pociąłem listewki na poszycie do mojego ostatniego modelu. Podczas tego cięcia frez wymieniałem ze trzy razy bo się zapiekał. Wiadomo, frezy do metalu nie mają tzw. rzazu albo inaczej rozwiedzenia i łatwo się zapiekają zwłaszcza przy cieciu listew wzdłuż słojów. Nie mniej do szybkich drobnych prac nadają sie znakomicie. Potem zrobiłem szlifierkę tarczową do drewna. Znalazłem gdzieś jakiś niewielki silniczek, a znajomy wytoczył mi tarczę o średnicy 100mm. Chodzi toto ale nie ma zbyt dużej mocy, tak że ze szlifowaniem trzeba ostrożnie. Potem zrobiłem małą 50 cm długą tokarkę do drewna. Napędem jest zwykła wiertarka. Na tej tokarce zrobiłem maszty, stengi oraz reje do ostatniego modelu. Poza tym mam jeszcze zwykłą niewielka krajzegę polskiej produkcji, hebelek elektryczny Black& Decker, ręczną pilarkę tejże firmy oraz szlifirkę mimośrodową. I to jest całe moje gospodarstwo. Mam wszakże jedną rzecz piękną, którą mogę się pochwalić. Dużym nakładem sił i środków wyremontowałem pomieszczenie i urządziłem tam swoją pracownię. Mam ciepło, widno i przestronnie.I nikt mi się nie wtrąca w to co robię. To na razie tyle o narzędziach.Temat jest rzeczywiście ciekawy. Interesującym jest jak radzą sobie inni koledzy. Pozdrawiam. Jozef.
jozef |