O:Koga 1350 - relacja z budowy. - 2008/09/15 11:07radek napisał: Kon_Bar jest dokładnie tak jak piszesz. Kogi były jednostkami płaskodennymi, więc w dolnej części poszycia nie było jak w zasadzie ułożyć tego na zakładkę. I deski nie nachodziły na siebie i nie przechodziły ze styku na zakładkę. Na całej swej długości 3 pierwsze warstwy były na styk. 4 warstwa była kładziona już zakładkowo w stosunku do 3 warstwy.
Ale w całej tej radosnej demolce relacji egrey'a (sorry ) chodzi chyba właśnie o to, że firma Bojer po analizie dostępnych materiałów doszła do wniosku, że na dziobie i rufie były jednak zakładki... Twoje zdjęcie (Koga z Bremy?) nie widzę podstaw do takich wniosków więc wygląda na to, że Autorzy zestawu oparli się na innych materiałach (i to one mnie ciekawią, choć chwilowo nie na tyle, aby kupić zestaw - [sin mode on] sylwetka kogi jakoś mi się nie podoba [/sin mode off] )Na pochylni: Luger Le Coureur 1776 (zestaw Shipyard)
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
ataman
Moderator Moderator
Posty: 727
O:Koga 1350 - relacja z budowy. - 2008/09/15 11:30Hmm.. Panowie.. Napewno na targach w Poznaniu Jurek Borwiński będzie miał stoisko swej firmy Bojer.. a więc będzie dla wszystkich obecnych możliwośc bezpośredniego pogadania, zadania mu pytań właśnie o kwestię: dlaczego tak ma być poszyte..Pozdrawiam !!
W porcie: parę łajb...
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Ja też zrozumiałem treść wpisu egrey-ja tak jak Kon_bar i mam te same wątpliwości co jaxa. Zdjęcie radka wyraźnie przedstawia układ dolnego poszycia i z tym się zgadzam. Owszem były stosowane poszycia mieszane tz. część podwodna "karawelowa" ponad "klinkierowa". Natomiast przedstawione w instrukcji przez najnowszego badacza średniowiecznej sztuki szkutniczej p. Jerzego jest nieprawdopodobna. Przejście planki zakładkowej z dziobu na stykowe w obrębie śródokręcia i ponowne na zakładkowe w część rufową poniżej linii wodnej ma dwa słabe punkty do uszczelnienia na każdej plance. Jeżeli rzeczywiście tak było to niech p. Jerzy przedstawi wiarygodne źródła na podstawie których wysnuł takie wnioski. Nie wszyscy będą mogli być na targach w Poznaniu więc drogi Atamanie za Twoim pośrednictwie może przedstawić je na forum ku wiadomości wszystkim.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
radek
Moderator Moderator
Posty: 622
O:Koga 1350 - relacja z budowy. - 2008/09/15 15:11Witam Fotografia którą załączyłem to istotnie wrak kogi bremeńskiej. Za zakładką na całej długości przemawia budowa skorupowa - bierzmy pod uwagę, że wtedy nie znano pił i kadłub robiono z ciosów (o przekroju trapezowym) a nie klasycznych desek, a cios do ciosa przyciągano przy pomocy skobli. Na brzegu takiego ciosa uprzednio (przez przymocowaniem) żłobiono rowek i w ten rowek wpychano sierść zwierzęcą lub mech, aby w ten sposób uszczelnić poszycie.
Natomiast Pana Jerzego nie trzeba chyba wyzywać od heretyków bo ze zdjęć gotowego zestawu wnioskuję że jednak na całej długości planki ułożone są na zakładkę i wdarło się jakieś przekłamanie w przekazie.
Omawiacie wariant "Przejście planki zakładkowej z dziobu na stykowe w obrębie śródokręcia i ponowne na zakładkowe w część rufową poniżej linii wodnej". Takiego rozwiązania nie widziałem, ale układ odwrotny to jest: poszycie stykowe na dziobie i rufie a zakładkowe pomiędzy występuje w opracowaniach planów okretów żaglowych z późniejszego niż koga okresu.
Lugger :Le Coureur miał takie poszycie (Ksiązka B Frolicha - The Art of Ship Modelling - str 253), Kuter Alert z serii Anatomy of the Ship str. 82. Widziałem tez relacje z budowy kutra Le Cerf przez B. Frolicha gdzie wycięcia na wregach były przygotowane pod takie planki.
Ma to uzasadnienie tym, że planki na obu stewach musiały być wprowadzone we wrąb (rabbet) i musiały byc w jednej płaszczyźnie.
Nie usiłuje powiedzieć, że było to jedyne rozwiązanie.
Pozdrawiam, Artur
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.