O:Koga 1350 - relacja z budowy. - 2008/09/14 23:09Może za głupi jestem, ale ścinanie planki z nakładkowego na stykowe łączenie przerasta moje wyobrażenia ...może w dzisiejszych czasach, kiedy lasery, plotery, etc., ale 1000 lat wcześniej? zanim wynaleziono np. możliwość stosowanie kilku żagli, ropewalk, etc.... Nie wyobrażam sobie, aby tak ścinano poszczególne deski, aby poszycie było mieszane. Jeśli ktoś mądrze to wyjaśni, to chętnie przemyślę...OD CZEGOŚ TRZEBA ZACZĄĆ - NAJLEPIEJ OD POCZĄTKU !!! w szkutni: na desce: w przystani:
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Tomek Aleksinski
Użytkownik Admirał
Posty: 249
O:Koga 1350 - relacja z budowy. - 2008/09/15 07:14Emilius napisał: egrey napisał: Wygląda na to, jak wnioskuję z instrukcji , że cztery dolne pasy w części środkowej statku położone są na styk, a w części dziobowej i rufowej przechodzą w zakładkę.
Teraz dopiero przypomniałem sobie o Twej wątpliwości, i słusznej z resztą, takiego rozwiązania nie było aby poszycie było mieszane na odcinku, było albo na styk albo na zakładkę. To co u Ciebie się dzieje jest wynikiem zakładania się na krzywiźnie profilu i musisz doszlifować krawędź klepki poszycia. Klepka jako element płaski układana na plankach w sposób przestrzenny w naturalny sposób chce ułożyć się na powierzchni którą częściowo zajęła już szerokość poprzedniej klepki, czyli bardziej obrazowo, to jak oklejanie globusa kartką papieru. Aby to dokonać należy ją tak dociąć żeby nabrała kształtu umożliwiającego jak najlepiej oklejenie kulistego kształtu, czyli zbliżonego do lancetowatego liścia. Taka sama dokładnie sytuacja następuje na odcinku dziobowej części kadłuba, gdzie klepki zwężają się proporcjonalnie do ich liczby
Emilius ma racje - w danym pasie poszycia, tj. od dziobnicy po rufe poszycie bylo jednego typu, tj. albo carvel albo clinker. Jezeli Twe poszycie zachwuje sie tak, ze planki w odcinkach dziobowych i rufowych chca same zachodzic na siebie, to znaczy, ze nieprawidlowo lub wcale nie zheblowales je w tych miejscach, wystrugujac profile ich tam tak, aby na calej dlugosci kadluba zawsze tylko przylegaly do siebie swymi krawedziami.
Ale, bywaly tez takie jednostki, gdzie poszycie zmienialo sie, nie w danym pasie, a raczej w roznych pasach, tj. np. caly dolny kadlub byl poszyty w typie carvel (planki na styk), ale gorne partie kadluba (gorne burty) byly poszyte plankami na zakladke (clinker), szczegolnie dziob i rufa lub tez same partie rufowe kadluba. Dzialo sie tak np. w przypadku szwedzkiej Wasy - patrz zdjecie modelu okretu ze sztokholmskiego muzeum: http://img523.imageshack.us/my.php?image=vasasterncolormodelza2.jpg
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Emilius
Moderator Moderator
Posty: 379
O:Koga 1350 - relacja z budowy. - 2008/09/15 07:55Tomku, wydaje mi się, że ten mieszany sposób położenia klepek mógł nie być wynikiem ewidentnego zamiaru a raczej efektem ubocznym. Wydaje się, że pierwotny zamiar albo został zmieniony, jako niewypał a poszycie trzeba było i tak zakończyć, albo jest efektem uproszczenia, lub po prostu bardzo nowatorskiego eksperymentu ( w co wątpię) , a może taki układ planek był po prostu fuszerką, nie zamierzoną skąd inąd np. poprzez bardzo zły dostęp na pochylni do spodniej części kadłuba. Nie twierdzę, że nie wiedzieli co robią, jednak zakładając, że armatorem był kupiec, mógł machnąć ręką w ramach oszczędności i polecić zakończyć poszycie bez poprawiania i wymiany poszycia. Budując modele i poszywając kadłuby wiemy jak łatwo popełnić coś takiegoSail Ho! Emil
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Kon_Bar
Użytkownik Admirał
Posty: 202
O:Koga 1350 - relacja z budowy. - 2008/09/15 10:47IMHO ciekawe jest to, że z poniższej fotki wnioskuję, że zaraz przy stępce dziób jest poszyty "na styk" a śródokręcie "na zakładkę" podczas gdy z opisu egrey'a wnioskuję, że w modelu firmy Bojer jest na odwrót (co zresztą też jest łatwe do wyobrażenia, jeżeli przyjmiemy poszywanie plankami stałej szerokości
egrey napisał: Wygląda na to, jak wnioskuję z instrukcji , że cztery dolne pasy w części środkowej statku położone są na styk, a w części dziobowej i rufowej przechodzą w zakładkę. Na pochylni: Luger Le Coureur 1776 (zestaw Shipyard)
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
radek
Moderator Moderator
Posty: 622
O:Koga 1350 - relacja z budowy. - 2008/09/15 10:52Kon_Bar jest dokładnie tak jak piszesz. Kogi były jednostkami płaskodennymi, więc w dolnej części poszycia nie było jak w zasadzie ułożyć tego na zakładkę. I deski nie nachodziły na siebie i nie przechodziły ze styku na zakładkę. Na całej swej długości 3 pierwsze warstwy były na styk. 4 warstwa była kładziona już zakładkowo w stosunku do 3 warstwy.Radosław Kubera Koga Portal
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.