Cezar65
Użytkownik
 Marynarz
| Posty: 23 |   |
|
O:Sprężarka do malowania - 2008/06/06 20:16
Witam!
Chciałbym dorzucić swoje trzy grosze.
Agregat sprężarkowy, jeszcze działający w chłodziarce, pracuje w obiegu zamkniętym, czyli nawet przez wiele lat pracy nie wymaga uzupełniania oleju sprężarkowego. Po zaadaptowaniu go na potrzeby modelarza, jako sprężarkę do zasilania aerografu, pracuje on, jakby nie patrzeć, w obiegu otwartym. W związku z tym co jakiś czas trzeba uzupełnić poziom oleju.
Skonstruowałem już kilka takich sprężarek. Agregat 'lodówkowy' ma wiele zalet - wydajny, cichy, wytworzy duże ciśnienie [nawet do 8,0 bar], ma małe wymiary. Wadą jest jednak to, że 'pluje' olejem. Rozwiazaniem jest, jak zauwazył autor wątku, odolejacz. W moich sprężarkach zastosowałem bardzo prosty - filtr od benzyny rozcięty i wypełniony gąbką. Na jakiś czas to wystarza, potem trzeba wymienić gąbkę.
Ostatnią sprężarkę, obecnie przeze mnie eksploatowaną, zbudowałem minimalnym nakładem kosztów. Trzonem urządzenia jest duża sprężąrka membranowa, wyprodukowaną w USA. Służyła chyba jako część sprzętu medycznego. Solidnie wykonana, ma wszystkie elementy na łożyskach kulkowych. Silnik posiada dwa wentylatory chłodzące. Wytwarza ciśnienie ok. 4 Bar. Manometr pochodzi z taniej pompki do ogumienia, nabytej w supermarkecie za 8 zł. Wszystkie rurki kleiłem za pomocą cyjanoakrylu. Zbiornik wyrównawczy to butla po tlenie medycznym o poj. ok. 1,8 l. Wszystko to jest umieszczone w obudowie, zaś wyłącznik pochodzi ze starego komputera. Jedyna wada tego urządzenia to hałas, jaki produkuje, ale da sie przeżyć. (;
Poniżej zamieszczam zdjęcia mojego dzieła xD

http://budowa-modelu-atlas-ll.blog.onet.pl |