RomekS
Użytkownik
 Admirał
|
Odp:Budget - 2006/06/30 13:04
Metod Rychu jest wiele, tez palilem sporo, a palenie rzucilem jak cena EXTRA MOCNYCH wynosila 4500 zł a wiec jakies 12 lat temu.... A palilem wtedy 2 paczki dziennie i to najmocniejszego swinstwa. Palenie zucilem z dnia na dzien, jak mi po 24 godz sluzbie zabraklo papierosow (na sluzbe zabieralem 2 paczki - 1 papieros na godz nie liczac snu. Jezyk byl wtedy jak lisc zwiedlej tabaki samopoczucie okropne itd...
i wtedy postanowilem rzucic, definitywnie....
No i nie pale do dzisiaj. Jeszcze jedna zasada, nie oszukuj sie ograniczeniem palenia, a potem corz mniej i mniej az wcale... to bzdura. Rzucic trzeba od razu.
Przez jakies 3 miesiace nosilem i papierosy i zapalki i przypalalem sobie na niby biorac "glebokie machy" - to bardzo pomaga. Polowa nalogu to przyzwyczajenie zwiazane z wyjeciem paczki przypaleniem i ... samym paleniem, ktore jest ta druga polowa. Jak nie mialem papierosow to udawalem ze pale zaciagajac sie ... Dobrze tez wtedy pozuc gume, lub mietowego landrynka. Od tamtej pory nie zapalilem ani jednego papierosa.
I ostatnia rada, jak rzucisz palenie i zapalisz chociaz jednego papierosa to .... pal sobie dalej..... tak nie rzucisz. W tej chwili o papierosach po prostu zapomnialem i nawet jak ktos pali to nie zdaje sobie z tego sprawy, no ale minelo juz sporo lat. W domu dziewczyny tez sa antynikotynowe a zwazywszy co tatus im w molodosci zafundowal palac w mieszkaniu..to sie nie dziwie...
No i jeszcze jedno....
z daleka od lodówki.....
a jak juz musisz cos przekasic to owoce itp..
No to zachecam. Uwolnisz sie od swinstwa, A jak bedzie trudno to pisz na grupe cos doradzimy. Termin nie gra roli, najlepiej jak najsyzbciej... Od teraz.
...Nawet w najdłuższym marszu trzeba zrobić pierwszy krok... A najlepiej zrobić Dżonkę...
Pozdrawiam Romek-Dżonka-S(obolewski) |