Odp:Czy w Polsce istnieje modelarstwo szkutnicze? - 2007/05/07 10:16ja tam chetnie bym sie przejechal na takie zawody Z modelem lub bez (i narazie bez bo nie mam nic z masztem ) Ale pojechalbym poogladac i zobaczyc rozne rozwiazania, nabrac inspiracji A jakbym mial swoj to napewno bym go wsytawil by rozni ludzie mogli mi powiedziec co jest ok a co byloby do poprawki by kolejne modele byly jeszcze lepsze oczywiscie wy kogowicze rowniez w tym pomagacie... tylko grono "wyjadaczy" nie jest za wielkie a na zawodach bedzie pewnie masa ludzi i jakies "inne" oko tez sie przyda
Ps. Moglby mi ktos powiedziec dokladnie co to jest ta klasa C1...? Bo z tego co wyczytalem to zaglowce... ale pewnie sa jeszcze jakies inne kryteria... w stoczni: Bismarck
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Zbyszek
Użytkownik Admirał
Posty: 689
Odp:Czy w Polsce istnieje modelarstwo szkutnicze? - 2007/05/07 11:01No wychodzi na to że przestniało istnieć. Modelarni jak na lekarstwo a one głównie podtrzymywały ide zawodów, większość z Kogowiczów nie należy do żadnej modelarni no i na zawody raczej niechce jezdzic (koszty). Pozatym wydaje mi się że ci którzy za to odpowiadają zamkneli się w swoim gronie i o reszcie zapomnieli. Nikty się nie pokwapił żeby słowo na forum napisać że taka impreza będzie, inni chcą to jeździmy czy do Gdańska, Łodzi, Poznania. Przeglądając forum to tych modeli też za wiele gotowych nie ma ale zawsze by się coś udało pokazać. A tak klapa.Pozdrawiam!!!
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
ROBERT
Użytkownik Admirał
Posty: 279
Odp:Czy w Polsce istnieje modelarstwo szkutnicze? - 2007/05/07 11:51To prawda Zbyszku. Modelarni jak na lekarstwo. Moją, w której zaczynałem zamknęli w stanie wojennym i już jej nie otworzyli. Mój dorobek tamtego okresu też przepadł. Do tej pory budowałem modele dla siebie bez modelarni i choć mieszkam w W-wie to i tu nie ma za dużo modelarni, a jak są to otwarte w takich godzinach, że nie warto sobie głowy zawracać. Moim marzeniem jest otworzyć modelarnię otwartą prawie cały dzień, cały tydzień i prawie cały rok. Może znajdę chętnych. Taniej wtedy wszystko kosztuje, jedna tokarka,jedna frezarka i tak dalej. Modelarstwo jest w Polsce bardzo nie docenianym hobby takim zamkniętym. Kiedyś w jednej ze szkół chciałem otworzyć modelarnię, ale odesłano mnie z kwitkiem. Kiedyś miałem dużo doczynienia z młodzieżą i wiem, że za młodu trzeba pokazać jak można spędzać miło czas. Będąc harcerzem zajmowałem się zuchami i w tedy zbudowaliśmy wiele latawców różnej konstrukcji a zabawy mieliśmy, co nie miara. Dziś kilku z nich nadal buduje modele i też tylko dla siebie. Po prostu nie ma gdzie i nie każdego stać na drogi sprzęt. Modelarstwo może sprawić każdemu wiele radości, a i żony pewnie wolą żebyśmy siedzieli przy modelu niż przy modelce. Dla mnie Koga stała się teraz taką modelarnią, w której można znaleźć bratnią duszę i myślę, że przyjdzie czas, że z internetowej stanie się też modelarnią /modelarniami/ rzeczywistymi. Jestem za, a nawet za. Myślę, że czas zrobi swoje i otwarcie takich modelarni zależy tylko od nas.robert.lewinski@wp.pl Pozdrawiam Robert
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
langustier
Użytkownik Kapitan
Posty: 108
Odp:Czy w Polsce istnieje modelarstwo szkutnicze? - 2007/05/07 12:21Witam Wygląda na to że faktycznie przysłowia są mądrością narodu - " jedni wolą rybki inni akwarium" - nic nie stoi na przeszkodzie aby wystartować w zawodach - każdy może i nie ma tu żadnego problemu - poza finansowym. a ten jest ważny i tyle. Wyjechać z rodzinę - czemu nie - [ koszt po stronie zainteresowanych]. Swoją drogą nie bardzo sobie wyobrażam aby organizator zawodów, który ma w naszych realiach i tak masę problemów, aby konkretną imprezę zorganizować, zajmował się dodatkowo informacją turystyczną o regionie - chcesz jechać i coś poza zawodami zobaczyć to nic nie stoi na przeszkodzie aby to sobie np. w necie sprawdzić i już, bo to ty chcesz pojechać z rodziną , a nie wymagać tego od organizatora . Subiektywna ocena - w każdej klasie "statycznej" będzie tylko taka ocena, bo nie bardzo widzę inną możliwość - ergo - dlatego też w klasach "C" Naviga nie ma tytułu Mistrza, są tylko "złoci, srebrni i brązowi" medaliści. Chcesz się sprawdzić na zawodach - wolna droga, jeśli wolisz swoje własne grono zaineteresowanych - twoja sprawa i tyle, a komercja [ jeśli się pojawi ] to jej i oranizatora sprawa - organizacja zawodów kosztuje.
Pozdrawiam Michał
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
DTHCHC
Użytkownik Bosman
Posty: 99
Odp:Czy w Polsce istnieje modelarstwo szkutnicze? - 2007/05/07 12:46Hey wszystkim... Trochę czasu mnie nie było (praca, praca i jeszcze raz praca) a tu tyle się dzieje Co do konkursów to różnie to bywa... Chętnie bym na jakiś pojechał chociażby pooglądać, ale nie ma kiedy i jak, zwłaszcza, gdy się pracuje (w weekendy też)... Z modelarniami fakt, jak na lekarstwo, z tym, że to nie jest jedyny problem... Młodzież teraz coraz bardziej modelarstwo ma nie powiem gdzie... Przykładem jest znajomy łepek, któremu dosyć niedawno podarowałem (bardzo prosty) modelik... Po pięciu minutach się sfrustrował i wszystko wylądowało w koszu, a sam poszedł posiedzieć na gadulcu, czy innych czatach itp... Osobiście znam paru dobrych modelarzy, którzy poprzez to, że zaczęli startować w konkursach, spieszą się z budową kolejnego modelu, aby skończyć na następny konkurs, przez co efekt pracy, co sami przyznają, wychodzi nie za bardzo... Tak, że różnie z tym bywa... No i na koniec (sorry, że tutaj) 19-20 maja odbędzie się IV Dolnośląski Konkurs Plastikowych i Kartonowych Modeli Redukcyjnych Bogatynia 2007... (więc Zbyszku, ze Zgolka masz niedaleko ) więcej info na http://modelarstwo.bogatynia.cal.pl/
Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Budrys
Użytkownik Admirał
Posty: 457
Odp:Czy w Polsce istnieje modelarstwo szkutnicze? - 2007/05/07 13:51Witam. Myślę, że problem jest bardziej złożony i trudny do jednoznacznego zdefiniowania. Swoją przygodę z modelarstwem szkutniczym (i tylko takim) rozpocząłem od 3 - go numeru Modelarza, odkrywając istnienie takiego pisma poświęconemu moim zainteresowaniom! Po wielu latach Pan Jan Marczak, w trakcie rozmowy w redakcji tegoż Modelarza nt. moich samodzielnych działań i osiągalności planów modelarskich, zapytał dlaczego nie robię tego w którejś modelarni i czemu nie staram się uczestniczyć w zawodach? Odpowiedziałem, że dla mnie to pasja i przyjemność a nie rywalizacja. Może dlatego, że nie byłem przekonany o tym, że mam co pokazywać innym a raczej jeszcze doskonalić własne umiejętności i wiedzę. I chyba w tym tkwi sedno tego mechanizmu i to w różnych dziedzinach zainteresowań. Raczej spotkania (też internetowe) w kręgach zainteresowań i wymiana doświadczeń niż rywalizacja. W każdym bądź razie ja tak to widzę ale może się mylę? . Pozdrawiam Wojciech [Budrys]
"Where there is a will there is a way"
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.