co do uwag awasa to zgadzam sie z nimi szczególnie w materii szansy materiału na oddawanie po wyciągnięcie ich z formy czyli utraty ich zamierzonego kształtu. próba którą przeprowadziłem miała na celu sprawdzenie jak zachowa się materiał... usztywniony jak na zdjęciach nie ucieka z kształtów (stan po 24 h od ich wyginania) ale własnie fakt że tylko niektóre wręgi moga mieć pokładniki powoduje iż taka metoda będzie trudna do wykonania a własciwie nie wykonalna w praktyce (wygiąłem drugą wręgę taka samą i niestety po wyciągnięciu jej z formy zaczęła się prostować). Przeszło mi jeszcze przez myśl aby te kóre nie będą miały pokładników usztywnić tymczasowo nimi (lub czymś co je zastąpi) do czasu złożenia szkieletu w całość, ale obawiam się, że po ich odcięciu ("niby pokładników") i tak te wręgi będą miały tendencję do prostowania się co w rezultacie spowoduje stratę kształtu całego kadłuba.
Jeśli chodzi o uwagi Tomka to fakt takiej cienkiej listewki był li tylko spowodowany posiadaniem takowej pod ręką, a jej rzeczywisty przekrój miałem zamiar dobrać po sprawdzeniu rzeczywistych przekrojów w oryginalnej jednostce. Co do ukrywania co jest przedmiotem mojego projektu, to raczej wynikało to z powodu tego iż nie chciałem się chwalić... ale opuszczę zasłonę milczenia.... Przygotowuje sie do zbudowania tą metodą H.M.S. Victory. Wielu może uzna że "jeszcze jeden co zbuduje Victory, ale powód dla którego wybrałem tą jednostkę jest prosty... posiada ona najwięcej opracowań i monografii dostępnych tak bibliograficznie jak i w "necie".
Myślę że mój pomysł tu opublikowany wykonania wręgi, niestety musi być odstawiony do działu "pomysły zwariowane, szalone i niewykonalne"
Szczerze mówiąc przeraża mnie myśl o robieniu wręg metodą futtocks (taka jak robi to rczarniec z Tritonem) ale podana przez Tomka metoda jaka jest w tym Warriorze... niestety bardzo materiałożerna... co do wyboru metody będę podejmował decyzje po nadejsciu pozycji książkowych jakie zamówiłem, czyli za około kilka tygodni.
Skąd Ludzie biorą takie plany... przeszukałem cały net i wiele sklepów internetowych, wysyłkowych itp w poszukiwaniu planów Wariorra, Alberta (o którym pisze autor Twojego linku). Jedyne plany tego typu znalazłem na Ancre, ale to są same jednostki francuskie.....
A tak przy okazji.... mało jest forum na których wpisując Twoje nazwisko nie ma odwołań do twoich prac, zdjęc etc.
z tej strony mozna rowniez sciagnac te plany (oczywiscie w gorszej jakosci, jedynie w celach pogladowych)
Warrior jest blizniacza jednostka a do kupienia sa 4 ksiazki - practicum od Pier Books http://www.pierdupont.com/ W.Romero - The Illustrated Guide For Modeling HMS WARRIOR (74), 1781 , Vol 1 - 4
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
z tej strony mozna rowniez sciagnac te plany (oczywiscie w gorszej jakosci, jedynie w celach pogladowych)
Warrior jest blizniacza jednostka a do kupienia sa 4 ksiazki - practicum od Pier Books http://www.pierdupont.com/ W.Romero - The Illustrated Guide For Modeling HMS WARRIOR (74), 1781 , Vol 1 - 4
Kolega Arthx juz mnie wyreczyl, podajac odpowiednie linki tak do poradnikow ksiedza Billa Romero, jak i do planow HMS "Alfred" autorstwa Harolda Hahn'a. Prawda jest, ze obie jednostki sa blizniaczo podobne, wiec smialo mozna korzystac z planow "Alfreda" modelujac "Warriora'. Szereg lat temu spotkalem ksiedza Romero na jednej z wystaw modeli na "Queen Mary" - powiedzial mi on wowczas, ze spedzil w londynskim Science Museum mnostwo czasu, drobiazgowo studiujac tam do swego projektu oryginalny model "Warriora", ktorego zdjecie mozna zobaczyc tu: http://img528.imageshack.us/img528/9369/warrior1781yq4.jpg Natomiast model zbudowany przez ks. Romero jest tu: http://img254.imageshack.us/img254/2356/romeroswarriortc3.jpg
Jestem w posiadaniu wszystkich czterech tomow w/w poradnikow i musze stwierdzic, ze sa one bezcennym zrodlem drobiazgowych informacji odnosnie poszczegolnych technik modelarskich przy budowie tego modelu, szczegolnie dla mniej doswiadczonych modelarzy pragnacych zbudowac model na szkielecie typu planka-na-wredze, a wiec historycznie poprawny. W minionym okresie swiatecznym dostalem tez zawiadomienie poczta o nowowydanym piatym tomie z serii "Warrior". Zawiadomienie to nie przyszlo tym razem poprzez oficyne wydawnicza Pier Books, ale bezposrednio od ks. Romero. Poczciwy ksiezulo chyba zdecydowal sie doic ta krowe w nieskonczonosc, bo wbrew swym poprzednim zapewnieniom (ze tom piaty bedzie ostatnim), pisze teraz ze ow najnowszy tom jest tomem przedostatnim, czyli tak po prawdzie, jest to tom IVb. Fakt, ze ta pozycja nie jest juz wydana i rozprowadzana przez Pier Books, jak rowniez ze ta saga o Warriorze zaczyna byc wieczna, sklonily mnie jednak do zrezygnowania z zakupu tego "tomu IVb".
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
arthx
Użytkownik Kapitan
Posty: 118
O:Wręgi- co o nich sądzicie? - 2008/01/03 02:41piekny jest ten Warrior by Romero , tylko czemu te ksiazki takie drogie ...
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Tomek Aleksinski
Użytkownik Admirał
Posty: 248
O:Wręgi- co o nich sądzicie? - 2008/01/03 06:11arthx napisał: piekny jest ten Warrior by Romero , tylko czemu te ksiazki takie drogie ...
Nie ja wyznaczalem ich ceny, wiec nie mnie sie z nich tlumaczyc. Ale, na pewno wiaze sie to z coraz cienszym dolarem. Amerykanie staraja sie na ile sie da, zblizyc swoj dolar do waluty chinskiej, zeby choc troche przyhamowac galopujacy i niekontrolowany dotad gigantyczny deficyt handlowy z tym krajem. Poza tym, przychodzi niestety czas na zaplacenie za ta awanture w Iraku, a na ile bedzie opiewal ten rachuneczek, tego nik dokladnie nie wie - przebakuje sie z rzadka o jakichs bajonskich sumach, na ktore jezyk amerykanski nie ma slowka (jakies biliony czy nawet wiecej). Ano, czego sie mozna spodziewac po swini w kosciele?
Ale, gdy porownasz te pozycje z np. monografiami Boudriot'a z Ancre, zobaczysz ze ceny ich nie sa az tak strasznie wygorowane. Placimy za jakosc, jak wszedzie.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.